117822415_23845322171480189_258110579577407799_n.png.jpg
22/Wrz/2020

22-go września 2008 roku rozpoczęło swoją działalność Warmińsko-Mazurskie Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS w Olsztynie. Obchodzi ono dzisiaj swoje 12-ste urodziny. „Najbardziej cieszy nas zaufanie pacjentów, którzy od lat do nas wracają. Daje nam to poczucie dobrze spełnionej misji.”– zaznacza otolaryngolog Cezary Łuszcz, będący równocześnie kierownikiem placówki. To jedna z pierwszych naszych filii funkcjonujących na terenie Polski.

Centrum mieści się w dzielnicy Podgrodzie, niedaleko Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Dogodnie zlokalizowana placówka przystosowana jest także do przyjmowania osób niepełnosprawnych. Zespół przychodni stanowią wykwalifikowani i doświadczeni lekarze otorynolaryngolodzy, audiolodzy, foniatrzy, psycholodzy, logopedzi, pedagodzy i protetycy słuchu, którzy oferują pomoc w zakresie profilaktyki, diagnostyki, leczenia i rehabilitacji chorób uszu, nosa, gardła i krtani.

Zapraszamy do odwiedzenia naszej placówki.


PAP_logo-1.png
18/Wrz/2020

Polska Agencja Prasowa w prowadzonym przez siebie portalu Fake Hunter obaliła częsty obecnie mit, że podczas wykonywania testu na obecność koronawirusa dochodzi do uszkodzenia węchu. Doniesienia te komentuje także prof. Piotr H. Skarżyński. „Źle pobrany wymaz może spowodować najczęściej krótkookresowe pogorszenie się węchu. W mojej opinii jest to zjawisko bardzo rzadkie.” – wyjaśnia.

Utrata węchu lub smaku zostały uznane przez Światową Organizację Zdrowia za jeden z charakterystycznych symptomów zakażenia wirusem Sars-CoV-2. Są badania wskazujące, że nawet połowa pacjentów doświadcza tego objawu. Tymczasem w sieci, głównie w mediach społecznościowych, pojawiają się informacje, że utrata węchu u osób z pozytywnym wynikiem testu na Covid-19 nie jest efektem zakażenia, lecz następstwem uszkodzeń, do których dochodzi podczas pobierania wymazów z jamy nosowej.

„Według doniesień naukowych i obserwacji klinicznych z wielu krajów na świecie utrata smaku i węchu może być jednym z pierwszych, a czasem jedynym objawem zakażenia się wirusem SARS-CoV-2” – komentuje profesor Piotr H. Skarżyński. Jak wyjaśnia, istnieje ryzyko, że uszkodzenie węchu nastąpi w wyniku źle wykonanego wymazu, jednak takie zjawisko jest bardzo rzadkie. „Podczas diagnostyki wirusa jedną z podstawowych procedur jest pobieranie wymazu z jamy nosowej np. w celu wykonania badań PCR. Ta część jamy nosowej, w której znajdują się receptory odpowiedzialne za węch, jest w stropie jamy nosowej. Przy pobieraniu wymazu bardzo trudno się tam dostać, niemniej jednak istnieje takie prawdopodobieństwo” – wyjaśnia profesor Skarżyński. „Źle pobrany wymaz może spowodować najczęściej krótkookresowe pogorszenie się węchu. W mojej opinii jest to zjawisko bardzo rzadkie” – dodaje.

Jego zdaniem, aby zminimalizować ryzyko, przed pobraniem wymazu powinna być przeprowadzona ocena warunków anatomicznych pacjenta. „Warto wprowadzić do procedur, co zresztą już teraz dzieje się w wielu szpitalach np. jednoimiennych, aby u osoby, u której jest pobierany wymaz, zostało wstępnie ocenione, czy jej przegroda nosowa nie jest skrzywiona i czy warunki do pobrania wymazu są prawidłowe. Osoby, które mają skrzywioną przegrodę nosową lub które mają przewlekłe zapalenie zatok przynosowych czy też jakiekolwiek inne problemy, powinny zgłaszać je wcześniej i powinno być to brane pod uwagę podczas pobierania wymazu.” – podkreśla prof. Skarżyński.

Zachęcamy do zapoznania się z PEŁNYM MATERIAŁEM.


Pucka-1200x675.png
16/Wrz/2020

Dr n. med. Irena Urban i Agnieszka Pucka ze Śląskiego Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS w programie Aktualności TVP3 Katowice przestrzegają przed wzmacniaczami słuchu. Wzmacniacz słuchu to nie aparat słuchowy. Nie pomaga, za to bardzo często szkodzi.

Wzmacniacze słuchu kuszą niską ceną, łatwą dostępnością i szybkim czasem realizacji zamówienia. Wizualnie wyglądają bardzo podobnie do aparatów słuchowych. Są popularne wśród seniorów, którzy chcąc znów słyszeć, ufają reklamie, w której sprzęt jest na wyciągnięcie ręki. Specjaliści alarmują, aby nie oszczędzać na zdrowiu, bo zwyczajnie możemy go później nie odzyskać. Brak badań i konsultacji może mieć w tym przypadku szczególnie fatalne skutki.

„Wzmacniacz nie jest aparatem słuchowym. Nie jest produktem medycznym. Nie jest nigdzie zarejestrowany.” – mówi Agnieszka Pucka, protetyk słuchu ze Śląskiego Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS. – „Aparat słuchowy jest dobierany indywidualnie, natomiast wzmacniacz jest niestety sprzedawany bez żadnego podziału na średni, duży i mały rodzaj niedosłuchu.” – dodaje.

„Każda osoba ma inny rodzaj niedosłuchu, inne jego nasilenie. To jest tak jakbyśmy chcieli korzystać z okularów sąsiada czy kolegi.” – wyjaśnia dr n. med. Irena Urban, otorynolaryngolog, audiolog i foniatra ze Śląskiego Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS. – „Czy dobrze będziemy widzieli? Czy dobrze będziemy czytać książkę? Nie! Musimy mieć własne okulary. Musimy mieć własny aparat.”

Aparat słuchowy jest drogi, ale równocześnie – bezcenny. Nie zastąpi go żaden wzmacniacz. Przysługuje na niego refundacja, która często jest uzasadnieniem dla niskich cen wzmacniaczy. To, co może refundować NFZ jest określone w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia. 18 milionów złotych – tyle w zeszłym roku NFZ przeznaczył na dofinansowanie aparatów słuchowych – aparatów ratujących od całkowitej głuchoty.

Dostęp do materiału.

 


Dr-Urban_1-1200x675.png
15/Wrz/2020

Audiolodzy i protetycy twierdzą, że nawet najlepszy aparat słuchowy nie pomoże, jeśli rodzice nie zaangażują się w leczenie dzieci, nawet tych półrocznych. „Samym sprzętem nie możemy się zadowolić. Bez rodzica rehabilitacja doraźna, raz na dwa tygodnie, nie przeniesie efektu. Zaangażowanie rodziców jest bezcenne.” – mówi dr n. med. Irena Urban, otolaryngolog, audiolog i foniatra ze Śląskiego Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS w programie Aktualności TVP3 Katowice.

Trwająca od marca pandemia koronawirusa zbiera żniwo. Z jej powodu ponad 80 proc. dzieci z wadami słuchu musi zacząć rehabilitację słuchową od nowa. Powodem takiej sytuacji jest zamknięcie w domu i brak czasu na rehabilitację – nie lekarzy, a rodziców. Co czwarty rodzic niedosłyszącego półrocznego dziecka nie decyduje się na aparaty słuchowe, regularne badania i rehabilitację. Audiolodzy alarmują, że to błąd, który może dużo kosztować. „Może się wydawać, że pół roku to wcześnie. Ale nie, to nie jest wcześnie. Jest to odpowiednia pora dlatego, że okres do trzeciego roku życia jest okresem, w którym dziecko ma najbardziej plastyczny mózg. To okres, który jest kluczowy do rozwoju mowy.” – wyjaśnia dr n. med. Irena Urban.

Technologia w profilaktyce i rehabilitacji – nowoczesne urządzenia wspomagające słyszenie i specjalna aplikacja na telefon to szczególna pomoc dla rodziców na ten trudny czas. „To bardzo dobre rozwiązania jeśli chodzi o małe dzieci. Tutaj rodzic poprzez aplikację w telefonie ma pełną kontrolę nad tym, co dzieje się z aparatem u dziecka.” – mówi Agnieszka Pucka, protetyk słuchu ze Śląskiego Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS.

Dostęp do materiału.

 

 


ABM_poziom.png
14/Wrz/2020

Do udziału w szkoleniu w ramach projektu POWER realizowanego przez Agencję Badań Medycznych zakwalifikowali się członkowie zespołu Działu Badań Klinicznych Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS w Kajetanach.

Projekt  „Akademia Badań Klinicznych – rozwój kompetencji badawczych w podmiotach leczniczych świadczących usługi szpitalne oraz lekarzy zatrudnionych w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej.”  zakłada poprawę jakości funkcjonowania systemu ochrony zdrowia poprzez optymalizację kosztów i poprawę procesów realizacji badań klinicznych. Wspomniany cel zostanie zrealizowany poprzez podniesienie poziomu wiedzy i umiejętności członków zespołów badawczych zatrudnionych w podmiotach leczniczych, które świadczą usługi szpitalne, w organach założycielskich podmiotów leczniczych (uczelnie medyczne) oraz pośród lekarzy pracujących w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej.

Program projektu ma charakter działań edukacyjnych, służących poprawie efektywności funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, ze szczególnym uwzględnieniem podniesienia kompetencji z zakresu realizacji badań klinicznych w Polsce i skierowany jest do pracowników administracyjnych oraz do lekarzy POZ. Łącznie działaniami edukacyjnymi objęte zostaną 632 osoby należące do poszczególnych grup docelowych projektu. Głównym beneficjentem wszystkich realizowanych działań w projekcie będzie pacjent. 

Partnerami projektu są Stowarzyszenie na Rzecz Dobrej Praktyki Badań Klinicznych w Polsce oraz Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.

Więcej informacji na temat samego projektu można znaleźć TUTAJ.


Puls-Medycyny_logo.png
28/Sie/2020

Prof. Piotr H. Skarżyński wystąpił w programie „Dyżur eksperta” redakcji Pulsu Medycyny. Odcinek poświęcony był chorobom laryngologicznym dzieci, m.in. przerostowi migdałka gardłowego i zapaleniu ucha środkowego. Profesor odpowiadał na pytania nadesłane przez czytelników portalu. Rozmowę poprowadziła Emilia Grzela.

EG: Czy wskazane jest usunięcie trzeciego migdałka u dziecka, u którego występują częste objawy infekcji gardła lub powracające infekcje uszu?

PS: Infekcje związane z górnymi drogami oddechowymi bardzo często współistnieją z przerostem migdałka gardłowego. Wielu specjalistów ma różne zdanie na ten temat. Jeśli chodzi o praktykę kliniczną to należy zadać sobie kilka podstawowych pytań. Czy dziecko chrapie? Czy chodzi z otwartymi ustami? Czy ma problem z właściwym oddychaniem przez nos? Jeśli dziecko faktycznie ma takie objawy, możemy podejrzewać przerost migdałka. W takiej sytuacji powietrze przechodzi przez usta, a nie przez nos, jest więc nieogrzane, z kolei drobnoustroje i bakterie, które są w powietrzu, łatwiej osadzają się w jamie ustnej niż w nosie, co oznacza, że nie są filtrowane. Czynniki te sprawiają, że infekcje mogą być częstsze. 

Jeśli mamy do czynienia ze współistniejącym, na początku okresowym, nawracającym zapaleniem ucha, to znaczy, że przerost migdałka już jest większy niż kilka centymetrów i należy pomyśleć o kontroli ucha. Oznacza to, że podczas zabiegu operacyjnego, po usunięciu migdałka gardłowego, który uciska ujścia trąbek słuchowych dokonujemy także kontroli ucha. Najlepiej wykonać tympanopunkcję, czyli delikatne nacięcie błony bębenkowej i sprawdzić, czy nie gromadzi się tam płyn.

Jakie mogą być powikłania przerośniętego migdałka gardłowego? Jakie badania należy wykonać podczas diagnostyki różnicowej?

PS: Takie podstawowe badanie, które może wykonać każdy laryngolog polega na tym, że dziecko otwiera buzię, patrzymy, czy nie są powiększone migdałki podniebienne i prosimy, aby dziecko powiedziało: „aaa” albo „eee”. W tym momencie podniebienie podnosi się do tyłu. I widzimy, że jeśli właściwie się ono podnosi to oznacza to, że nie ma tam przeszkody. Kiedy jednak mamy nadal wątpliwości i objawy mogą wskazywać na infekcję lub przerost migdałka gardłowego, należy sprawdzić, czy nie wynikają one z alergii. Wskazane jest wówczas badanie fiberoskopowe. Wprowadzamy giętki fiberoskop, zakończony kamerą do jednego z przewodów nosowych i patrzymy na żywo, jak ten migdałek wygląda. Alergie charakterystyczne dla początku wiosny, kiedy pylą brzozy i olchy, a potem, bliżej wakacji trawy, mogą być przyczyną zgłaszanych problemów.  Wtedy należy zadać sobie pytanie, czy takie sytuacje powtarzały się już wcześniej? Czy może jest tak, że zawsze o określonej porze roku dziecko zgłasza takie objawy? Należy wykonać dalszą diagnostykę różnicową i testy alergiczne.

Czy przerost migdałka gardłowego to błahe schorzenie, czy może być przyczyną poważniejszych powikłań?

PS: Przerostu migdałka gardłowego nie należy lekceważyć. Wielu specjalistów mówi: „Może on się jeszcze zmniejszy”, „Może podamy jakieś leki”. Jeśli jednak kiedykolwiek pojawił się epizod zapalenia ucha to jest to sygnał ostrzegawczy, że należy ten migdałek usunąć. Istnieje kilka wytycznych – różne towarzystwa medyczne w różnych krajach różnie do tego podchodzą. Bardzo istotne są praktyka kliniczna i rozmowa z pacjentem, czy takie objawy miał już wcześniej. Najgorszy możliwy scenariusz jest taki, że pacjenci często „przechodzą” ten migdałek gardłowy, który jest na początku powiększony, potem powiększają się migdałki podniebienne, potem pojawia się płyn w uszach, wreszcie możemy mieć do czynienia z tzw. perlakiem. Polega on na tym, że skóra rośnie w uchu środkowym, stwarzając ryzyko nieodwracalnego zniszczenia struktur i trwałego niedosłuchu.

Jakie schorzenia są określane jako nagła głuchota? Jak przebiega ich rozpoznanie, co przyczynia się do nagłego pogorszenia słuchu u dzieci?

PS: Nagła głuchota rzadko występuje u dzieci. Według danych literaturowych jest to zjawisko sporadyczne, częściej pojawiające się u osób dorosłych. Zdefiniujmy sobie: nagła głuchota to nagłe pogorszenie się słuchu, kiedy to osoba budzi się rano i nie słyszy. To pogorszenie jest tak znaczące, że zaczyna ono tę osobę niepokoić. I przestrzegam zawsze na wykładach dla studentów, rezydentów czy lekarzy. Kiedy pojawi się taka sytuacja, trzeba jak najszybciej jechać do szpitala, jak najszybciej założyć wenflon i skuteczną terapią jest podawanie glikokortykosteroidów dożylnie, w dosyć dużych dawkach. Oczywiście niektórzy mogą mieć choroby współistniejące i to także należy wziąć pod uwagę. Ale takie krótkie i intensywne podanie glikokortykosteroidów pozwala odzyskać słuch, jeśli nie w całości, to chociażby w części, nawet w 80-ciu procentach. Należy zawsze wtedy przeprowadzić diagnostykę różnicową. Jej przyczyną może być sytuacja mocno stresogenna, np. utrata pracy. Druga możliwa przyczyna to rosnący nerwiak, czyli wolno rosnący nowotwór nerwu ósmego i wtedy analizujemy go w rezonansie magnetycznym.

Jeśli chodzi o dzieci to ta nagła głuchota występuje rzadko, ale może objawiać się podobnie. Pogorszenie słuchu u dziecka można być spowodowane ostrym wysiękowym zapaleniem ucha. Zaczyna się od infekcji, objawiającą się bardzo ostrym bólem ucha. Może być to też jednak przewlekłe zapalenie ucha, które powoduje, że płyn się gromadzi w uchu, ale nie daje objawów bólowych. Wtedy należy sięgnąć po leczenie farmakologiczne, miejscowe, pomocne są inhalacje, czasami robi się delikatne nakłucie błony bębenkowej i odessanie płynu oraz stosuje się glikokortykosteroidy – pozwala to na ustąpienie objawów.

Co poza ostrym zapaleniem ucha środkowego może powodować u dziecka podobne objawy?

PS: Jeśli chodzi o bóle w okolicy ucha to możemy mieć dwie sytuacje. Po pierwsze, różnicujemy je z problemami związanymi z ząbkowaniem, a po drugie, ze wszelkimi stanami zapalnymi w jamie ustnej. Nerw trójdzielny, który ma gałązki zbierające czucie z twarzy może dawać takie objawy, że dziecko zgłasza, że boli je bardziej w okolicy ucha, a może się okazać, że jest to po prostu wyrastający ząb połączony z gorączką. Więc zawsze należy to przeanalizować. U starszych dzieci, które noszą aparaty ortodontyczne, może dochodzić do bólów związanych ze zwyrodnieniem stawu skokowego. Aparat może powodować zmianę ustawienia żuchwy. Natomiast inne możliwe przyczyny to infekcje związane z górnymi drogami oddechowymi. Na początku objawiają się one tym, że gromadzi się jakaś wydzielina. Może mieć to tło alergiczne. Dochodzi wtedy do przemieszczenia stanu zapalnego do ucha środowego i faktycznie mamy zapalenie ucha, ale pochodzi ono z niższych pięter górnych dróg oddechowych.

Czy ostre zapalenie ucha środkowego zawsze jest wskazaniem do konsultacji laryngologicznej w przypadku dziecka?

PS: To zależy, jak na to spojrzeć. Doświadczony pediatra wie, jak sobie poradzić z ostrym zapaleniem ucha. To, co często obserwuję to, że lekarze rodzinni i pediatrzy często rekomendują krople do ucha, które w efekcie są stosowane za długo. Stosowanie niektórych preparatów dłużej niż wskazane 5 dni, a czasami rodzice tak robią, może prowadzić do wyjałowienia się ucha zewnętrznego i późniejszego pojawienia się grzybicy. Miałem takie przypadki, że ktoś przez miesiąc, a nawet dwa stosował te krople u dziecka i potem kończy się to leczeniem przeciwgrzybicznym. Jeśli ostre zapalenie ucha środkowego nie ustępuje, mimo podania antybiotyku doustnego czy miejscowo, jest to bezwzględne wskazanie do videootoskopii (a nie tylko badanie wziernikiem czy mikroskopem). Videootoskopia polega na wprowadzeniu otoskopu do przewodu słuchowego i oglądaniu obrazu na monitorze. Umożliwia to dokładne obejrzenie błony bębenkowej i na tej podstawie podjęcie decyzji o ewentualnej modyfikacji procesu leczenia – być może konieczny będzie zabieg operacyjny.

 

Zachęcamy do zapoznania się z pełną rozmową.


IMG_4105-1200x800.jpg
25/Sie/2020

W sierpniu br. minął rok od otwarcia dwóch zagranicznych placówek medycznych Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS – w Szymkencie (Kazachstan) i w Osz (Kirgistan).

Placówka w Szymkencie funkcjonuje od 20.08.2019 r., natomiast placówka w Osz od 23.08.2019 r. Cały miniony rok zaowocował licznymi konsultacjami lekarskimi i badaniami diagnostycznymi. Były one prowadzone przez wysoko wykwalifikowany i interdyscyplinarny zespół lekarzy składający się z otolaryngologów, audiologów, logopedów i techników słuchu, niosących wsparcie medyczne zarówno dzieciom, jak i osobom dorosłym. Do świadczonych przez nich usług należą w dużej mierze ustawianie i serwisowanie systemów implantów słuchowych i dobieranie nowoczesnych aparatów słuchowych.

Ważnym aspektem ich działalności są także rozwiązania telemedyczne, w tym telefitting, czyli zdalne dopasowanie systemu implantu ślimakowego. System ten zapewnia większą dostępność leczenia pacjentom z wadami słuchu i możliwość zdalnego sterowania ich rehabilitacją. Dzięki niemu pacjenci mogą uczestniczyć w rehabilitacji słuchu na odległość. Dodatkową usługą dostępną dla pacjentów w Szymkencie i Osz są inhalacje z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu – inhalatora AMSA oraz terapia SPPS-S stosowana u dzieci, które mają trudności z koncentracją uwagi, z czytaniem i pisaniem, jąkaniem i zaburzeniami głosu.

W trakcie minionego roku miało miejsce także smutne wydarzenie – musieliśmy pożegnać prof. Zhangarę Abdikhalikova (25.06.1957-08.07.2020), który pełnił funkcję kierownika Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS w Osz, w Kirgistanie. Prof. Zhangara Abdikhalikov był otorynolaryngologiem, audiologiem, otochirurgiem, lekarzem specjalistą najwyższego szczebla, a także wieloletnim przyjacielem Medincusa. W naszej pamięci pozostanie na zawsze jako życzliwy człowiek, niosący szczególną pomoc pacjentom w najtrudniejszych przypadkach otorynolaryngologicznych.

Centrum Słuchu i Mowy w Szymkencie i Osz w zakresie leczenia operacyjnego ściśle współpracuje ze Szpitalem Międzynarodowe Centrum Słuchu i Mowy Medincus (Kajetany, Polska). To nowocześnie wyposażony oddział otorynolaryngologiczny wraz z blokiem operacyjnym, w skład którego wchodzą dwie sale operacyjne. Specjalistyczna i profesjonalna opieka gwarantuje pacjentom szybki powrót do zdrowia.

Konsultacje i badania za granicą realizowane są nie tylko w ramach filii, dotyczą szerszej współpracy. W 2018 r. w Szymkencie lekarze z Medincusa zaangażowali się w pilotażowe badania przesiewowe słuchu u 300 dzieci w wieku szkolnym, zostały one przeprowadzone przez polskich specjalistów przy wsparciu lokalnych lekarzy.  Badania przesiewowe wykonano także dwukrotnie w Biszkeku (Kirgistan).

Placówka w Szymkencie:

 

Placówka w Osz (jej otwarcie):

 

Materiały video z otwarcia:

Otwarcie Medincusa w Szymkencie

Otwarcie Medincusa w Osz

Otwarcie Medincusa w Osz cz.2
 

Odwiedź strony przychodni:

 www.medincus.kz 

 www.medincus.kg

 

 


IMG_5708-1200x800.jpg
19/Sie/2020

20 sierpnia 2011 roku została przeprowadzona pierwsza operacja w Szpitalu Międzynarodowe Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS w Kajetanach. Szpital powstał, aby zapewniać najwyższy standard diagnostyki, leczenia i rehabilitacji pacjentom z problemami otorynolaryngologicznymi.

W placówkach Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS pracują doświadczeni specjaliści w swoich dziedzinach, którzy zapewniają profesjonalną opiekę przed, w trakcie i po zabiegach. Kadrę tworzą otorynolaryngolodzy, audiolodzy, foniatrzy, logopedzi, surdopedagodzy, psycholodzy, inżynierowie kliniczni, anestezjolodzy, pielęgniarki, asystenci kliniczni, technicy medyczni i sekretarki medyczne.

„Szczególna misja Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS od początku była związana z szansami i aspiracjami w leczeniu niedosłuchu i niesieniu pomocy wszystkim potrzebującym pacjentom.” – podkreśla prof. Piotr H. Skarżyński, specjalista w dziedzinie otorynolaryngologii, otorynolaryngologii dziecięcej, audiologii i foniatrii – „Oprócz doświadczonej kadry i kompleksowej oferty wyróżniają nas jakość i bezpieczeństwo – przykładamy szczególną wagę do wysokiej jakości wszystkich usług oferowanych naszym pacjentom.”

W szpitalu w Kajetanach wykonuje się miesięcznie ok. 170 – 180 operacji, czyli rocznie 2200 – 2500 zabiegów. Rocznie udziela się 140 tysięcy konsultacji i badań w zakresie otorynolaryngologii, audiologii i foniatrii. Z usług szpitala korzystają pacjenci z Polski i zza granicy, w tym np. z Kazachstanu, Argentyny, Indii, RPA czy Wybrzeża Kości Słoniowej. Z różnych form pomocy skorzystało dotychczas ponad milion pacjentów. Przeprowadzane są m.in. zabiegi operacyjne w zakresie otorynolaryngologii, audiologii i foniatrii, wszechstronną opieką objęci są także pacjenci po wszczepieniu implantu słuchowego. W szpitalu najczęściej wykonuje się operacje na migdałki, drenaże uszu i stapedotomię.

Stapedotomia, stanowiąca jedyne skuteczne leczenie otosklerozy, polega na częściowym usunięciu strzemiączka i założeniu w jego miejsce pasywnej protezki między odnogą długą kowadełka a okienkiem owalnym. Dzięki tej metodzie u ponad 90 proc. operowanych obserwuje się poprawę słyszenia.

Szpital Międzynarodowe Centrum Słuchu i Mowy Medincus dysponuje jednym z najnowocześniejszych bloków operacyjnych w Polsce. Dwie sale operacyjne wyposażone są w światowej klasy sprzęt, pozwalający na bezpieczne wykonywanie nawet najbardziej skomplikowanych zabiegów operacyjnych. Na pacjentów czekają komfortowo wyposażone pokoje, a znajdujące się tuż obok tereny rekreacyjne, restauracja i mini zoo pomagają zmniejszyć stres w trakcie hospitalizacji. Personel szpitala zwraca szczególną uwagę na poczucie bezpieczeństwa dzieci i ich komfort. Rodzic lub opiekun prawny może przebywać z dzieckiem na oddziale i aktywnie uczestniczyć w opiece oraz hospitalizacji małego pacjenta.

Prowadzony w Medincusie program kliniczny obejmuje szeroką współpracę z wieloma ośrodkami naukowo-badawczymi, dotyczącą optymalizacji kosztów i efektów terapii w odniesieniu do takich problemów jak: głuchota i głęboki niedosłuch, zaburzenia mowy, zaburzenia głosu, szumy uszne, zawroty głowy i zaburzenia równowagi, możliwości chirurgii rekonstrukcyjnej w leczeniu wad wrodzonych i nabytych ucha.

Więcej informacji na www.csim.pl/szpital


Copyright by CSIM 2018. Все права защищены.

Copyright by CSIM 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja: X-Connect.pl
Cвершение: X-Connect.pl
Skip to content