Latem uważaj na gardło

3 sierpnia 2020 by Marlena Hess
shutterstock_592955501-1200x800.jpg

Podczas letnich upałów chętnie sięgamy po zimne napoje czy mocno zmrożone lody. Tymczasem taki pozornie niewinny lodowy deser może być prawdziwym wyzwaniem dla naszego gardła, zwłaszcza jeśli jest jedzony często, szybko i w dużych ilościach. Nagłe zmiany temperatury to prosta droga do infekcji gardła takich jak na przykład angina. Jak korzystać z przyjemności lata, żeby nie zakończyć go gardłowymi nieprzyjemnościami?

Lody lepsze zimą

Z oczywistych powodów zjadamy lody znacznie chętniej latem niż zimą. Paradoksalnie jednak bezpieczniej dla zdrowia by było jadać je zimą. Błona śluzowa gardła źle toleruje gwałtowne zmiany temperatury związane z piciem mocno schłodzonych napojów lub jedzeniem lodów. Zjedzenie zimnego, lodowego deseru schładza gardło, jednak po chwili ulega ono ponownemu rozgrzaniu. Dobrze jest np. popić lody ciepłym napojem – dzięki temu powrót do temperatury otoczenia będzie stopniowy. Lekarze przekonują, że kolejność przyjmowanych pokarmów ma duże znaczenie. Przykładowo, jeśli lubimy kawę z lodami, nigdy nie powinniśmy pić najpierw kawy, a na rozgrzane gardło serwować mrożonego deseru. Najpierw lody, potem kawa – to właściwa kolejność. Zimą temperatury są niższe, co oznacza mniejszą różnicę między otoczeniem a lodami. Właśnie dlatego jedzenie lodów zimą nie powoduje aż takiego ryzyka infekcji. A tych możliwych infekcji czyhających na nasze gardło jest bardzo dużo.

Choroby gardła

Ból gardła to objaw, który może towarzyszyć wielu chorobom. Do najczęstszych z nich należą wirusowe i bakteryjne zapalenie gardła – stanowią 70-85% przypadków u dzieci powyżej 3-go roku życia i nawet 90-95% przypadków u osób dorosłych. Wirusowe zapalenie gardła jest schorzeniem najczęściej wywoływanym przez wirusy z grup: rynowirusów, koronawirusów, wirusów para grypy lub wirusów z grupy RS. Z kolei bakteryjne zapalenie gardła, czyli angina, wywoływana jest bakterie z grupy paciorkowców. Schorzenia te różnią się zarówno objawami, jak i sposobem leczenia, dlatego tak ważne jest postawienie prawidłowej diagnozy. W przypadku wirusowego zapalenia gardła infekcja rozwija się od 1 do 6 dni od chwili kontaktu. Rozpoczyna się zwykle od złego samopoczucia, któremu może towarzyszyć ból głowy i mięśni, uczucie ogólnego rozbicia organizmu czy „drapania” w gardle. Pojawiają się wyciek z nosa, a w konsekwencji nieprawidłowa drożność nosa, a także kaszel i podniesiona temperatura gorączka. Gardło staje się lekko zaczerwienione. Schorzenie to może wydawać się więc lżejsze i przebiegające łagodniej niż angina. Przy bakteryjnym zapaleniu gardła oznaki choroby pojawiają się nagle, ból jest bardzo dotkliwy i silny, towarzyszy mu wysoka gorączka. Błona śluzowa gardła i migdałków podniebiennych jest bardzo zaczerwieniona, niekiedy z ropnymi naciekami. Znacznie powiększają się węzły chłonne szyi, nie ma za to kaszlu. Niezbędna jest wtedy wizyta u lekarza specjalisty, który oceni stan gardła oraz objawy towarzyszące i przepisze odpowiednią antybiotykoterapię oraz dodatkowe leczenie objawowe.

Zakażenie

Zapaleniem gardła można zarazić się drogą kropelkową, czyli w wyniku kichania lub kaszlenia na drugą osobę. Dlatego tak ważne jest zachowanie dużej ostrożności w towarzystwie osoby zarażonej, choć i to może nie wystarczyć. Biorąc pod uwagę fakt, że na bakterie czy wirusy jesteśmy narażeni praktycznie wszędzie – w pracy, szkole, dusznych pomieszczeniach czy w dużych skupiskach ludzi – ryzyko zarażenia się jest wysokie. Do zakażenia może dojść także przez dotyk i to niekoniecznie bezpośredni – wystarczy dotknąć miejsca, którego dotykał wcześniej ktoś chory. Pozostawione w ten sposób na danym sprzęcie chorobotwórcze bakterie mogą z łatwością przenieść się na jego kolejnego użytkownika. Najbardziej zagrożone są osoby przemęczone i osłabione, czyli z obniżoną odpornością, a także dzieci i seniorzy.

Jeszcze gorsze powikłania

Zdaniem ekspertów jeszcze gorsze od anginy są jej możliwe powikłania. Angina jest ciężką chorobą, które może prowadzić do groźnych dla życia powikłań, m.in. zapalenia węzłów chłonnych szyi, ropnia okołomigdałkowego, mogącego powodować zapalenie struktur wewnątrzczaszkowych, stawów, nerek, gorączki reumatycznej, zapalenia mięśnia sercowego albo stanów zapalnych skóry. Do ropnia dochodzi na skutek przejścia zakażenia na ścianę gardła, kiedy ropa zbiera się między torebką migdałka a ścianą mięśniową gardła. Schorzenie to objawia się w podobny sposób do anginy: narastający ból gardła po jednej stronie, zwłaszcza podczas przełykania, wysoka gorączka i dreszcze. Może pojawić się szczękościsk, czyli ograniczenie możliwości otwierania ust, trudności w mówieniu oraz przykry zapach z ust. Powoduje także uwypuklenie migdałka do środka gardła i przesunięcie języczka w kierunku zdrowej części gardła. Ropień wymaga nacięcia i usunięcia ropnej wydzieliny. Konieczne jest także zażywanie antybiotyku przez 10 – 14 dni. Przyczyną powikłań może być np. późno rozpoczęta terapia lub jej przerwanie po zbyt krótkim przyjmowaniu leku. Przerywanie antybiotykoterapii przez pacjentów, gdy tylko poczują się lepiej, to bardzo często błąd. Do powikłań może dojść także wtedy, gdy infekcja jest źle leczona, czyli np. stosowany jest nieodpowiedni antybiotyk lub dawka leku jest niewystarczająca.

Mity o przeleżeniu

Tak jak wspomniano powyżej, postawienie prawidłowej diagnozy jest konieczne w celu zaplanowania odpowiedniego leczenia. Zapalenie gardła pochodzenia wirusowego możemy wyleżeć, stosując leczenie objawowe takie jak: leki przeciwzapalne stosowane miejscowo (tabletki do ssania, aerozole) lub ogólne, np. leki przeciwbólowe oraz przeciwgorączkowe. Zwykle objawy choroby trwają 3-4 dni. Strategia przeleżenia nie sprawdzi się jednak przy anginie. Anginę pochodzenia paciorkowcowego powinniśmy leczyć odpowiednim antybiotykiem przez 10 dni, aby uniknąć nawrotów i powikłań. Jeżeli nie zastosujemy odpowiedniego leczenia, choroba może w każdej chwili powrócić ze zdwojoną siłą. Zawsze warto skonsultować chorobę z lekarzem specjalistą otorynolaryngologiem, który podejmie decyzję odnośnie sposobów leczenia.

Lody latem

Wróćmy do naszych ulubionych lodów. Czy to wszystko oznacza, że najlepiej po prostu zupełnie z nich zrezygnować? Absolutnie nie! Jak najbardziej można uwzględnić je w swoim jadłospisie, należy tylko zadbać o rozsądną porcję i niejedzenie w pośpiechu. Szczególnie warto o tym pamiętać w przypadku serwowania tego deseru naszym dzieciom. Polecane są zwłaszcza lody sorbetowe. Zawierają one znacznie więcej wody niż zwykłe lody, a ich głównym składnikiem są mrożone owoce. Dla organizmu oznacza to dodatkowe nawodnienie i wartościową dawkę witamin. Wybierając lody zawsze decydujmy się też na te dobrej jakości i ze sprawdzonego źródła.

Copyright by CSIM 2018. Все права защищены.

Copyright by CSIM 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja: X-Connect.pl
Cвершение: X-Connect.pl
Skip to content