I-Miejsce-1200x843.jpg
31/Lip/2020

31 lipca 2020 roku w Podkarpackim Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS w Rzeszowie odbyło się rozstrzygnięcie plastycznego konkursu logopedycznego pt. „Moja ulubiona zabawa logopedyczna”.

 Komisja wyłoniła następujących zwycięzców:

I miejsce   

Marcelina Marcinek

II miejsce       

Rozalia Marcinek

III miejsce

Karolina Słoninka

WYRÓŻNIENIA

Michał Pluta

Magdalena Koryl

 

Zwycięzcy otrzymali dyplomy nagrody rzeczowe – były nimi gry dydaktyczne. Serdecznie gratulujemy wszystkim laureatom i dziękujemy za udział w konkursie.


pobrane-2.png
29/Lip/2020

Prof. Piotr H. Skarżyński w rozmowie z portalem abc Zdrowie przyznaje, że jednymi z długofalowych powikłań po przebyciu COVID-19 mogą być zaburzenia słuchu. Najnowsze badania opublikowane w JAMA Otolaryngology – Head & Neck Surgery dowodzą, że koronawirus może powodować uszkodzenia słuchu.

Sekcja zwłok wykonana u trzech pacjentów ze Stanów Zjednoczonych, którzy zmarli z powodu COVID-19 wykazała obecność koronawirusa w uchu środkowym i wyrostku sutkowatym, który leży za małżowiną uszną. U jednego z pacjentów wirus zainfekował prawe i lewe ucho środkowe oraz oba wyrostki sutkowate, u drugiego z chorych zostało zaatakowane całe prawe ucho środkowe.

„Wiemy z wcześniejszych doniesień, że wirus nagromadza się mocno w części nosowej gardła, a trąbka Eustachiusza kontaktuje ucho środkowe z częścią nosową gardła. Teoretycznie istnieje taka możliwość, że wirus, który tam się nagromadza, przez trąbkę słuchową może się dostać do ucha, pewnie dlatego u tych pacjentów została stwierdzona jego obecność w uchu środkowym oraz wyrostkach sutkowych i to w bardzo dużych ilościach.” – wyjaśnia prof. dr hab. Piotr H. Skarżyński.

Profesor podkreśla, że zaburzenia słuchu dotyczą wyłącznie pacjentów w zaawansowanym stadium choroby, nigdy nie są jedynymi objawami zakażenia koronawirusem. Zwraca uwagę także na powikłania po przebyciu COVID-19, o których na całym świecie mówi się coraz częściej. Jednymi z problemów, z którymi mogą się borykać pacjenci, mogą być właśnie upośledzenia słuchu. „To, czego się obawiam, to odległe problemy ze słuchem po przejściu koronawirusa. Z tego, co widzę w literaturze wynika, że może u tych pacjentów dochodzić do pogorszenia słuchu w dalszym etapie, bardziej odległym – nawet za kilka miesięcy albo w rok po zakażeniu. Takim przykładem występowania podobnych powikłań są inne wirusy, które mogą wnikać do ośrodkowego układu nerwowego, jest np. cytomegalia, która może powodować progresywny niedosłuch, prowadzący do głuchoty.” – ostrzega prof. Piotr H. Skarżyński. Zdaniem profesora nagromadzenie wirusa w uszach, które może w konsekwencji wywoływać zaburzenia słuchu, może być zagrożeniem przede wszystkim dla dzieci.

 

Kolejna część ciała, którą może zaatakować koronawirus. SARS-CoV-2 może doprowadzić do uszkodzenia słuchu – czytaj na portalu abc Zdrowie


Super-Biznes.jpg
27/Lip/2020

„Telemedycynę stosujemy od dawna. Dla jednych było to udogodnienie, bo nie trzeba było przyjeżdżać do kliniki, a dla innych było to po prostu wykorzystanie nowych technologii.” – mówi prof. Piotr H. Skarżyński w rozmowie z Super Expressem dotyczącej wpływu pandemii na cyfrową rewolucję dla pacjentów, w tym m.in. na rozwój telemedycyny.

„Ale dla większości w tej chwili stało się to takim dobrym narzędziem do właściwego wypełnienia zaleceń terapeutycznych przed operacjami, po operacjach. Duży problem był też z lekarzami, którzy musieli przestawić się na troszeczkę inne funkcjonowanie. Wbrew pozorom teleporada jest trudniejsza i wymaga więcej czasu niż tradycyjna stacjonarna porada. Nie możemy pacjenta zbadać, nie mamy dostępu do niektórych badań, pytania zadaje nie tylko pacjent, ale i jego rodzina, która słucha rozmowy telefonicznej, co wydłuża spotkanie. Trzeba się do tego odpowiednio przygotować. Ale do wprowadzania zmian demotywuje nas obniżenie wyceny teleporad przez NFZ.” – wyjaśnia profesor.

Na pytanie o to, które dziedziny medycyny mają największe szanse na rozwój w kierunku teleporad profesor odpowiada, że każda dziedzina, w której wymagane jest monitorowanie tego, co dzieje się po zabiegu operacyjnym. „Może to być każda dziedzina chirurgiczna, oczywiście w ograniczonym zakresie. Także te dziedziny, w  których wymagana jest rehabilitacja, jak np. otolaryngologia, neurologia, kiedy musimy stopniowo wdrażać pacjenta do normalnego funkcjonowania. Z drugiej strony są to sytuacje nagłe, głównie to dziedziny internistyczne, kardiologiczne, pediatryczne.” – dodaje.

 

Pandemia koronawirusa – cyfrowa rewolucja dla pacjentów, Super Express


IMG_20200720_183359307-1200x675.jpg
27/Lip/2020

Jędrzej Bartosik – otolaryngolog, kierownik Toruńskiego Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS  wygłosił wykład dla pacjentek szkoły rodzenia działającej w „Centrum dla rodzin Akuku” w Toruniu. W wykładzie zostały omówione m.in. zagadnienia rozwoju słuchu i mowy dziecka od życia płodowego do lat wczesnoszkolnych, badania przesiewowe u noworodków, objawy niedosłuchu u dzieci, wpływ ubytku słuchu na rozwój dziecka. Lekarz podkreślał, że lista objawów wskazujących na możliwe problemy ze słuchem jest bardzo długa, uwzględniająca często objawy nieoczywiste.

„Nadwrażliwość słuchowa to jeden z pierwszych objawów niedosłuchu.” – opowiadał prowadzący – „Paradoksalnie wydaje się, że dziecko słyszy aż za dobrze, tak mówią o nim rodzice, ale tak naprawdę jest ono nadwrażliwe na głośne dźwięki. Np. hałas na ulicy w postaci jadącej karetki wywołuje u dziecka płacz czy trzymanie się za uszy. Takie zachowania powinny wzbudzić nasz niepokój.” – dodał.

Kierowanie tych treści do rodziców, w tym przyszłych rodziców, jest szczególnie istotne, bo jak pokazują badania aż 60% rodziców dzieci, u których wynik badania słuchu jest nieprawidłowy, nie zauważa u swojego dziecka problemów ze słuchem. Nawet u dzieci ze znacznym niedosłuchem (czyli takim wymagającym protezy słuchowej) tylko połowa rodziców obserwuje niepokojące objawy w zakresie słuchu.

„Nie ma obecnie niedosłuchu, którego nie można by w jakiś sposób zaopatrzyć. Uzyskiwane wyniki leczenia zaburzeń słuchu pozwalają na stwierdzenie, że dzisiaj możemy pomóc prawie każdemu dziecku z wadą słuchu.” – podkreślał Jędrzej Bartosik.

Dla uczestniczących w wykładzie przyszłych mam szczególnie interesujące były informacje dotyczące rozwoju słuchu w trakcie życia płodowego. Mogły dowiedzieć się m.in., że już ok. 3-4 miesiąca życia dziecko zaczyna słyszeć – słyszy głos matki, drgania płynu i bicie własnego serca. „Nie jest to może słyszenie takie jak my je zwykle rozumiemy – to jest bardziej odbieranie drgań, ale jest to już w jakimś sensie odbieranie bodźców dźwiękowych.” – dodał lekarz. W 12-tym tygodniu życia płodowego małżowina uszna i kosteczki słuchowe są już dobrze uformowane. Uczestniczki wykładu dowiedziały się także, jak ważne jest przesiewowe badanie słuchu wykonywane dziecku po porodzie.

Omówiony został też temat centralnych zaburzeń przetwarzania słuchowego i jego leczenia. W Toruńskim Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS wykorzystuje się w tym celu metodę SPPS-S. Końcowa część wykładu opierała się na pytaniach zadawanych przez uczestniczki.

Z pełnym wykładem można zapoznać się TUTAJ.


shutterstock_617710274-1200x800.jpg
23/Lip/2020

Po przerwie w prowadzeniu terapii grupowej Podkarpackie Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS ponownie zaprasza dzieci na zajęcia z cyklu „Aktywne słuchanie”. 

Zajęcia adresowane są do pacjentów:

  • z zaburzeniami przetwarzania słuchowego,
  • niedosłuchem,
  • opóźnionym rozwojem mowy,
  • dysleksją.

Podczas zajęć ćwiczymy funkcje poznawcze, które warunkują skuteczne uczenie się i przetwarzanie języka oraz usprawniamy małą i dużą motorykę Metodą Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne.

Zajęcia odbywają się w bezpiecznych 2-, 3-osobowych grupach, we wtorki, dwa razy w miesiącu w godz. 17:00-18:00.
Dla pacjentów prywatnych koszt: 50 zł/godz.

Zapisy: tel. 17 852 81 51 lub j.sobanska@csim.pl


20200707_Wakacyjna-terapia-poprzez-zabawę-kopia-02-02-1-1200x628.png
21/Lip/2020

W pełni wakacji Zachodniopomorskie Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS proponuje dzieciom w wieku 6-12 alternatywną formę spędzenia czasu na zabawie, z terapeutyczną korzyścią dla zmysłów. Terapia przez zabawę, to tytuł cyklu zajęć obejmujących trening z wykorzystaniem Stymulatora Polimodalnej Percepcji Sensorycznej (SPPS-S) – więcej o SPPS: https://csim.pl/oferta/spps/.

Zaprojektowane w SPPS rozwiązania służą prowadzeniu terapii jednocześnie na wielu płaszczyznach, z zaangażowaniem zmysłów

  • słuchu,
  • wzroku,
  • dotyku oraz ich integracji i koordynacji.

W ramach zajęć odbędą się także:
➡️Zajęcia arteterapeutyczne
➡️Aktywny trening słuchowy
➡️Fizjoterapia z elementami SI, ćwiczenia relaksacyjne

Zajęcia mogą zapewnić uczestnikom pomoc w towarzyszących trudnościach, takich jak:
 trudności w koncentracji uwagi
 trudności w czytaniu i pisaniu
 opóźniony rozwój mowy, wady wymowy
 zaburzenia głosu, jąkanie
 zaburzenia przetwarzania słuchowego
 specyficzne trudności w nauce
 zespół nadpobudliwości psychoruchowej

Zajęcia poprowadzą wykwalifikowani terapeuci z zespołu ZCSiM:
Milena Żóralska – fizjoterapeuta
Magdalena Malik – pedagog, terapeuta ręki, terapeuta SPPS-S

Terminy:
I turnus: 20-24.07.2020 r.
II turnus: 17-21.08.2020 r.

Zajęcia odbywają się od 8:00 do 15:00
Cena: 850 zł /5 dni

Organizatorzy zapewniają kameralne warunki, max. 6-osobowe grupy uczestników.

Zapraszamy do rezerwacji miejsc.
Zapisy: Zachodniopomorskie Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS, ul. Starzyńskiego 3-4, Szczecin
tel. +48 91 455 33 00 lub 504 056 657
e-mail: m.sztuk@csim.pl

 

 


20200707_Wakacyjna-terapia-poprzez-zabawę-kopia-02-03-1200x1201.png
21/Lip/2020

Zapraszamy na wakacyjny cykl zajęć terapeutycznych dla dzieci w wieku 6-12 lat, obejmujący:
Trening z wykorzystaniem Stymulatora Polimodalnej Percepcji Sensorycznej (SPPS-S)*:

Zaprojektowane w SPPS rozwiązania służą prowadzeniu terapii na wielu różnych płaszczyznach jednocześnie. Zaangażowane są różne ludzkie zmysły:

  • słuch,
  • wzrok,
  • dotyk oraz ich integracja i koordynacja.

Ponadto realizować będziemy:
➡️Zajęcia arteterapeutyczne
➡️Aktywny trening słuchowy
➡️Fizjoterapię z elemantami SI, ćwiczenia relaksacyjne

Zajęcia mogą zapewnić uczestnikom pomoc w towarzyszących trudnościach, takich jak:
 trudności w koncentracji uwagi
 trudności w czytaniu i pisaniu
 opóźniony rozwój mowy, wady wymowy
 zaburzenia głosu, jąkanie
 zaburzenia przetwarzania słuchowego
 specyficzne trudności w nauce
 zespół nadpobudliwości psychoruchowej

Prowadzący:
Milena Żóralska – fizjoterapeuta
Magdalena Malik – pedagog, terapeuta ręki, terapeuta SPPS-S

Terminy:
I turnus: 20-24.07.2020 r.
II turnus: 17-21.08.2020 r.

Zajęcia odbywają się od 8:00 do 15:00
Cena: 850 zł /5 dni

Kameralne max 6-osobowe grupy
* więcej o SPPS: https://csim.pl/oferta/spps/

Szczegóły: www.csim.pl
Zapisy: Zachodniopomorskie Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS, ul. Starzyńskiego 3-4
tel. +48 91 455 33 00 lub 504 056 657
e-mail: m.sztuk@csim.pl


12847-1200x801.jpg
15/Lip/2020

Szumy uszne to poważny i narastający problem zarówno medyczny, jak i społeczny. Badania prowadzone od kilkudziesięciu lat przez Uniwersytet Hopkinsa w Baltimore wskazują na istotną korelację między występowaniem szumów usznych a depresjami i wycofaniem społecznym. Mimo że cierpi na nie co trzeci senior to dolegliwość ta dopada coraz częściej także osoby młode. Na szczęście pojawia się coraz więcej metod leczenia szumów usznych. Jedną z nich jest terapia tVNS, realizowana za pomocą urządzenia Parasym.

Co to są szumy uszne?

Piski, dzwonienie, pukanie, dudnienie, gwizdy, szelesty – w taki sposób opisują szumy uszne osoby, które borykają się z nimi na co dzień. Są to dźwięki słyszane w jednym, obojgu uszach lub w głowie, a czasami w uszach i głowie jednocześnie. „Z medycznego punktu widzenia szumy uszne to zjawisko akustyczne słyszane tylko przez osobę, której dotyczy. Dosyć często nasilają się wieczorem, a także w sytuacjach stresowych, przy przemęczeniu i zmianach ciśnienia atmosferycznego.”– wyjaśnia prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. mgr zarz. Piotr H. Skarżyński, specjalista w dziedzinie otorynolaryngologii i otolaryngologii dziecięcej. To dolegliwość dotykająca od czasu do czasu każdego z nas, np. po przebywaniu w hałasie. Po chwili wrażenie nieprzyjemnych dźwięków ustaje. U niektórych osób nasilają się na tyle, że uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Jeśli trwają dłużej niż 5 minut oraz pojawiają się częściej niż raz w tygodniu, konieczna jest konsultacja u lekarza otolaryngologa.

Jak powstają?

Istnieje wiele hipotez na temat mechanizmów powstawania szumów usznych. Najczęściej uważa się, że są wynikiem niewielkich, ale nieodwracalnych zmian w uchu wewnętrznym. Polegają one na uszkodzeniu tzw. komórek słuchowych zewnętrznych, znajdujących się w ślimaku. W znacznym uproszczeniu można powiedzieć, że dochodzi wówczas do zmienionej aktywności w obrębie drogi słuchowej. Najnowsze teorie zakładają, że w wyniku uszkodzeń w obwodowej części układu słuchowego zmniejsza się ilość informacji o dźwięku przekazywanych do ośrodków słuchowych w mózgu. W odpowiedzi ośrodkowy układ nerwowy na poziomie kory mózgu wzmaga aktywność, co zostaje odebrane jako szumy uszne.

Nie tylko seniorzy

Jak pokazują statystyki, szumów usznych doświadcza 20 proc. dorosłych Polaków, przy czym dla ok. 5 proc. pacjentów stanowią one istotny, dokuczliwy problem. Najczęściej są postrzegane jako dolegliwość starszych osób i, faktycznie, skarży się na nie co trzecia osoba po 60 roku życia. Ostatnie lata pokazują jednak, że stopniowo stają się coraz poważniejszym problemem również u młodszych osób, w tym nawet u dzieci w wieku szkolnym. Nie wolno ich lekceważyć, bo choć same nie są chorobą, to prowadzą często do dużego rozdrażnienia, niepokoju, dyskomfortu czy nawet wspomnianej we wstępie depresji. Ponadto, mogą być objawem jednej z prawie 200 różnych jednostek chorobowych. Wśród najczęstszych wymienia się problemy z układem szkieletowo-kostnym, choroby układu krwionośnego czy tarczycy, nowotwory czy różne formy niedosłuchu. Pierwszym i najważniejszym zadaniem dla lekarza zajmującego się tą dolegliwością jest znalezienie przyczyny szumu i dopasowanie do niej odpowiedniego leczenia. O możliwych przyczynach szumów usznych pisaliśmy więcej TUTAJ. Dla wielu pacjentów rozwiązaniem może być terapia tVNS, czyli stymulacja elektryczna gałązki usznej lewego nerwu błędnego.

Kto może skorzystać z terapii tVNS?

Metodę tVNS można zaproponować pacjentom, którzy mają przewlekłe i dokuczliwe szumy uszne. Dokuczliwość należy rozumieć w ten sposób, że szumy uszne wpływają negatywnie na jakość życia pacjenta na tyle mocno, że aktywnie szuka on pomocy. Warto przy tym podkreślić, że każdy człowiek jest inny, inaczej reaguje na różne sygnały, inaczej też odczuwa szumy uszne. Przykładowo, szumy uszne odczuwane jako cichy dźwięk mogą być bardzo uciążliwe u jednego pacjenta, podczas gdy dla innej osoby głośny szum nie jest żadnym problemem. O stopniu uciążliwości decyduje nie miejsce generacji i cechy szumu, ale ciąg występujących po sobie zdarzeń, jakie powstały sygnał wywołuje w systemie nerwowym człowieka. Metoda ta jest też dedykowana pacjentom z szumami usznymi przewlekłymi, czyli trwającymi powyżej 6 miesięcy. Pacjenci z szumami ostrymi, czyli trwającymi poniżej 6 miesięcy powinni najpierw poczekać, ponieważ szumy uszne mogą w tym czasie samoistnie ustąpić. Jeśli po upływie pół roku szumy są nadal słyszalne, cierpiący pacjent może zostać zakwalifikowany do terapii tVNS.

Jak to działa?

Metoda tVNS, czyli stymulacja elektryczna gałązki usznej lewego nerwu błędnego ma doprowadzić do zmian w mózgu i zmniejszenia odczuwanych szumów usznych. W metodzie tej pacjent korzysta z innowacyjnego urządzenia Parasym. Efekt działania tej metody opiera się na zjawisku neuroplastyczności mózgu. Neuroplastyczność to zdolność mózgu do samorekonstrukcji poprzez generowanie nowych połączeń neuronalnych. Te powstające, nowe połączenia neuronalne mogą spowodować zmianę charakteru odpowiedzi. Metoda tVNS ma na celu promowanie plastyczności neuronalnej koncentrującej się na specyficznym obszarze mózgu związanym właśnie z wytwarzaniem szumów usznych (ang. targeted plasticity). U pacjenta doświadczającego szumów usznych obserwuje się pobudzenie układu współczulnego. Pacjent odczuwa to w postaci wysokiego poziomu napięcia i stresu. Stymulacja za pomocą urządzenia tVNS stymuluje układ przeciwny tzw. przywspółczulny. Dzięki temu ta nadmierna aktywność układu współczulnego może zostać wytłumiona. Ponadto uważa się, że stymulacja nerwu błędnego zmniejsza aktywność w układzie limbicznym, obejmującym hipokamp i ciało migdałowate. Struktury te są uważane za miejsca, w których potencjalnie mogą być generowane szumy uszne. 

Przebieg terapii

Warunkiem rozpoczęcia terapii jest przeprowadzona diagnostyka audiologiczna w celu ustalenia miejsca potencjalnej generacji szumów. Pacjent kwalifikowany jest do terapii na podstawie zebranego wywiadu oraz wypełnionej i podpisanej ankiety. Współpraca z zespołem medycznym, który przeprowadzi wymagane badania i dokona właściwej diagnozy jest więc kluczem do sukcesu i niezbędnym etapem, od którego rozpoczyna się cały proces. Urządzenie Parasym, będące podstawą tej terapii, wypożyczane jest pacjentowi na okres 12 tygodni. Sesje terapeutyczne trwają 1 godzinę dziennie w domu pacjenta. Na podstawie dostępnych  wyników badań u około 60% badanych obserwuje się ustąpienie lub zmniejszenie natężenia szumów. Terapia polega na jednoczesnej stymulacji gałązki usznej lewego nerwu błędnego oraz stymulacji obuusznej dźwiękiem. Podczas pierwszej wizyty pacjent informowany jest jak ustawić parametry urządzenia Parasym. Każdy pacjent korzystający z tej terapii w placówce Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS może liczyć na nasze stałe wsparcie i opiekę podczas całego procesu leczenia.

 

Więcej informacji na temat tej terapii znajduje się TUTAJ.

 


Copyright by CSIM 2018. Все права защищены.

Copyright by CSIM 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja: X-Connect.pl
Cвершение: X-Connect.pl
Skip to content