prof_KSIAZKA_kwadrat-1200x879.jpg
17/kwiecień/2021

Publikacja naukowa współautorstwa prof. Piotra H. Skarżyńskiego pt.: „Audiological and clinical outcomes of a transcutaneous bone conduction hearing implant: Six‐month results from a multicentre study” została po raz kolejny uznana przez zagraniczną bibliotekę naukową Wiley Online Library za jedną z najczęściej cytowanych prac naukowych w latach 2019–2020.
W latach 2018-2019 praca była jedną z najbardziej rozpoznawanych, tj. czytanych i pobieranych prac.


prof3-1200x675.png
29/kwiecień/2021

Pandemia koronawirusa spowodowała, że odczuwalne jest zmniejszenie natężenia dźwięków w naszym codziennym otoczeniu, czy to przez ruch uliczny czy przemysł. Jednak wcale nie oznacza to, że pogorszenie słuchu, stało się mniej możliwe.

W obliczu pandemii zmieniła się forma nauki oraz pracy, gdzie większość osób przeszła na tzw. „zdalne”, korzystając ze słuchawek podczas lekcji on-line, rozmów telefonicznych, czy video spotkań, przenosząc tym samym hałas bezpośrednio do swoich uszu. Słuchawki stały się obecnie niemal nieodłącznym elementem życia, a nieumiejętne z nich korzystanie, może przyczyniać się do poważnych konsekwencji zdrowotnych, powodując nawet nieodwracalne uszkodzenia słuchu.

Jeśli korzystamy ze słuchawek to używajmy ich do obu uszu, nie tylko do jednego, ponieważ używanie słuchawki po jednej stronie jest znacznie gorsze. Jeśli chodzi o natężenie dźwięku to z nim nie przesadzajmy, zachowujmy umiar, a jeśli korzystamy ze słuchawek podczas całego dnia pracy to dajmy naszym uszom odpocząć – zwraca uwagę profesor Piotr H. Skarżyński.

Słuchawki używane są nie tylko do nauki i pracy, ale przede wszystkim do rozrywki, głównie słuchania muzyki. – Osoby, które pomimo maksymalnego natężenia głośności w słuchawkach, słuchają muzyki za długo, obciążają ucho. Jeśli ktoś bardzo lubi słuchać muzyki przez słuchawki, szczególnie ze słuchawek wewnątrzusznych, zalecam, aby co jakiś czas robił sobie przerwę. Na 1 godzinę słuchania muzyki jest to 10 minut przerwy. Należy wyjąć słuchawki i pozwolić, aby ucho odetchnęło. Jeżeli będziemy nosić je bardzo długo to przewody zewnętrzne słuchowe zaczną nam się zwężać i może dojść do infekcji – mówi prof. Piotr H. Skarżyński.

Wybierając słuchawki do codziennej pracy bądź nauki, zwróćmy uwagę na posiadane przez nie filtry, możliwość tłumienia szumów itp. Unikajmy słuchawek typu dousznego. – Przy podłączaniu słuchawek do źródła dźwięku, profilaktycznie ustawiajmy poziom głośności na zero – nagłe zwiększenie natężenia dźwięków na wysokich częstotliwościach jest bardzo niebezpieczne. Powoduje największe uszkodzenie słuchu, a w skrajnych przypadkach może być to nawet nieodwracalny niedosłuch. Pacjenci, którzy zgłaszają się z tego typu problemami, mają charakterystyczny wynik uszkodzenia słuchu na poziomie 4-6 tys. herców. Zaczynają odczuwać szumy uszne, piski. Takie uszkodzenie hałasowe jest niestety nieodwracalne – alarmuje prof. Piotr H. Skarżyński. Aby nie doprowadzić do zakażenia przewodu słuchowego, należy pamiętać również o odpowiedniej higienie słuchawek.

Długotrwały hałas, może nie tylko powodować pogorszenie słuchu, ale także wpływać na nasze ogólne samopoczucie wywołując bóle głowy, zaburzenia sercowe, oddychania, a nawet trawienia. Relaksacja słuchu jest bardzo ważna, dlatego nie należy bagatelizować objawów i w razie ich wystąpienia skonsultować się z lekarzem otorynolaryngologiem.

Zapraszamy do zapoznania się z materiałem.

Źródło:

TVP 3 Warszawa

Wirtualnemedia.pl


prof2-1-1200x675.png
25/kwiecień/2021

W programie „O tym się mówi” TVP Info o hałasie, jego wpływie na nasze codzienne funkcjonowanie opowiada prof. Piotr H. Skarżyński.

Dzięki zmysłowi słuchu możemy poprawnie komunikować się z innymi i normalnie uczestniczyć w życiu społecznym. Zabójczym dla niego może być hałas – nie tylko ten komunikacyjny, ale też pochodzący z telewizorów, głośników i słuchawek, czy hałas towarzyszący nam w pracy z racji wykonywanego zawodu. Długie przebywanie w hałasie, dużo dłużej niż to jest dopuszczone, może powodować uszkodzenia słuchu. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie przez pracodawców opisanych norm. Jeśli ten hałas jest zbyt duży to konieczne jest zakładanie ochraniaczy.

Problem narażenia na hałas dotyczy również dzieci, które mogą stać się bardziej rozdrażnione i zmęczone np. podczas snu, gdzie dobiega wiele bodźców dziecko się nie regeneruje.

Mamy wiele dzieci, które mają ten problem. W badaniach przesiewowych słuchu, które były prowadzone w wielu województwach, akurat ostatni program był w województwie mazowieckim i lubelskim, gdzie badaliśmy uczniów pierwszych klas, jeszcze kiedy to było możliwe, wykazał, że nawet kilkanaście procent dzieci może mieć ten problem, są to przewlekłe zapalenia uszu, zaczyna dziecko prosić, aby powtórzyć polecenie, czasem słyszy gorzej na jedno ucho. A takim typowym objawem jest, że mówi głośniej i prosi o pogłośnienie bajki w telewizorze czy na tablecie. Jeśli widzimy, że chce głośniej oglądać to może to wskazywać na przewlekłe zapalenie ucha, które często trzeba wyleczyć operacyjnie i wtedy ten efekt jest taki piorunujący i widzimy, że dziecko z dnia na dzień zaczyna normalnie funkcjonować – mówi profesor Piotr H. Skarżyński.

Profilaktyka słuchu jest bardzo ważna. Ochrona przed hałasem zapobiega trwałemu uszkodzeniu słuchu i pozwala zachować zdrowe słyszenie na dłużej. Należy trzymać się z dala od hałaśliwych miejsc lub nie zostawać tam długo, nosić nauszniki lub zatyczki do uszu, jeśli przebywamy w hałaśliwym miejscu lub gdy korzystamy z hałaśliwych narzędzi elektrycznych. Ważne jest również, aby zmniejszać głośność i przyzwyczajać się do słuchania cichszych dźwięków.

Rozejrzyjmy się dookoła, czy nie ma jakichś niepotrzebnych źródeł dźwięków, które powodują, że ten hałas jest natężony i permanentny. Sprawdźmy, czy urządzenia elektroniczne muszą być cały czas włączone, czy muszą emitować szum, to czasem jest zwykły wiatraczek w komputerze, który powoduje problem – podkreśla profesor Piotr H. Skarżyński.

Zapraszamy do zapoznania się z materiałem.


O-tym-się-mówi-1200x675.jpg
23/kwiecień/2021

W programie „O tym się mówi” TVP Info o nowych punktach szczepień i poszerzeniu listy osób wykonujący szczepienia mówiła dr n. farm. Magdalena Beata Skarżyńska, specjalista farmacji aptecznej.

Fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni, jak i farmaceuci to są te nowe grupy zawodów medycznych, które po odbyciu szkolenia teoretycznego i praktycznego zostały uprawnione nie tylko do wykonywania szczepień, ale również do ich kwalifikowania.

Środowisko farmaceutyczne od dawna zabiegało o to, aby farmaceutów włączyć do możliwości wykonywania szczepień. Na początku zaczęło się od szczepień na grypę. Ten katalog został poszerzony o możliwość szczepień na koronawirusa, a to otwiera nowe drzwi dla tej grupy zawodowej, a jednocześnie dla pacjentów. Trzeba pamiętać, że apteki zwłaszcza na początku pandemii były tym miejscem, tymi jednostkami medycznymi, które były dla pacjentów cały czas otwarte i świadczyły usługi. – mówiła w programie dr n. farm. Magdalena Beata Skarżyńska, specjalista farmacji aptecznej.

Zgodnie z rozporządzeniem dotyczącym wykorzystania dawek szczepionki na COVID-19, które w procesie szczepień mogłyby się zmarnować, takie dawki będzie można wykorzystać, szczepiąc każdą chętną osobę powyżej 18. roku życia. Jak powiedziała podczas spotkania dr n. farm. Magdalena Beata Skarżyńska, specjalista farmacji aptecznej: Każda wykorzystana dawka, przybliża nas do sukcesu.

Zapraszamy do obejrzenia całego materiału.


AdobeStock_78160423male.png
25/kwiecień/2021

25 kwietnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem, którego celem jest zwrócenie uwagi na powszechne występowanie hałasu w życiu ludzi, zwiększanie świadomości występowania tego szkodliwego zjawiska oraz jego wpływu na zdrowie i życie.

Hałas opisać można jako uciążliwy dźwięk o natężeniu od 70 decybeli. Może on utrudniać sen, naukę, pracę, koncentrację, a także wypoczynek. Staje się przyczyną uszkodzenia słuchu, zaburzeń sercowych, oddychania, bólów głowy czy bezsenności. Hałas powoduje, że  jesteśmy bardziej podatni na stres, stajemy się nerwowi i przewrażliwieni.

Dźwięki łagodne dla naszego ucha i nieszkodzące nam powinny mieścić się w granicach 40-60 decybeli, tymczasem rozmowy w restauracji to już ok. 70 dB, dźwięk motocykla 90 dB, a muzyka w słuchawkach, którą słyszą również osoby dookoła nas to aż 100 dB.

Jak możesz chronić swoje uszy przed hałasem?

  • trzymaj się z dala od hałaśliwych miejsc lub nie zostawaj tam długo
  • noś nauszniki lub zatyczki do uszu, jeśli jesteś w hałaśliwym miejscu lub gdy korzystasz z hałaśliwych narzędzi elektrycznych
  • zmniejsz głośność i przyzwyczaj się do słuchania cichszych dźwięków
  • ścisz muzykę, telewizor
  • badaj słuch.

W trosce o słuch należy unikać hałasu i regularnie go badać. Nadmierny hałas może stać się przyczyną wielu dolegliwości, nie tylko związanych ze słuchem. Jeśli te się pojawią, nie bagatelizujmy ich i skonsultujmy się z lekarzem otorynolaryngologiem. Podstawowe badania słuchu nie są skomplikowane, a wcześnie wykryte wady i zastosowanie odpowiedniego leczenia pozwala uzyskać trwałe efekty w 92 proc. przypadków oraz blisko czterokrotnie obniżyć koszty późniejszego leczenia.


WP_ok.png
20/kwiecień/2021

W trzeciej fali epidemii znacznie liczniej niż podczas dwóch poprzednich, osoby zakażone koronawirusem skarżą się na nieżyt nosa. Niewykluczone też, że nowe objawy są spowodowane rozpowszechnieniem w Polsce brytyjskiej mutacji koronawirusa.

Pojawiają się bardzo wstępne doniesienia, że mutacje mogą powodować większą predyspozycję wirusa do namnażania się w obrębie śluzówki nosa. Na razie jednak są to wstępne prace. Myślę, że potrzeba jest jeszcze co najmniej kilku miesięcy, aby ukazały badania, jednoznacznie wskazujące na ten związek – mówi prof. Piotr H. Skarżyński.

Nieżyt nosa jest poważnym objawem i nie należy go bagatelizować. Coraz częściej zdarzają się pacjenci, którzy przez kilka miesięcy walczą z zapaleniem zatok po COVID-19. Powikłania mogą doprowadzić nawet do konieczności leczenia operacyjnego.

Zakażenie koronawirusem powoduje, że zmienia się charakter błony śluzowej, staje się ona obrzęknięta. Może to prowadzić do zablokowania nosa, bólu głowy oraz uczucia spływającej wydzieliny po tylnej stronie gardła. Do tego dochodzi fakt, że nosimy maseczki, więc błona jest wysuszona i jeszcze bardziej podatna na infekcje innymi drobnoustrojami oraz objawy związane z alergią – wyjaśnia prof. Piotr H. Skarżyński.

Bardzo istotne jest, aby nie doprowadzić do zablokowania wydzieliny w obrębie zatok szczękowych, ponieważ może to doprowadzić do przewlekłego zapalenia zatok. W takich sytuacjach należy zadbać o odpowiednie nawilżenie śluzówki nosa np. irygacje i inhalacje z kortykosteroidami.

Zapraszamy do zapoznania się z pełnym artykułem.


AdobeStock_358826727male.jpg
19/kwiecień/2021

 „Jeden świat, wiele głosów” pod takim hasłem odbył się tegoroczny Światowy Dzień Głosu – zachęcając młodych i starszych do oceny stanu swojego głosu i podjęcia działań w celu poprawy lub utrzymania dobrych nawyków głosowych.

We współczesnym świecie, wymagającym nieustannej komunikacji z innymi, utrzymanie zdrowego, dźwięcznego głosu staje się wyzwaniem. Zaburzenia głosu mają negatywny wpływ na wiele obszarów aktywności człowieka i znacząco oddziaływają na jakość jego życia. Także w wyniku pandemii Covid-19 nasze struny głosowe są w szczególności narażone poprzez częste noszenie masek.

Istnieje wiele czynników, które mogą powodować zaburzenia w emisji głosu i zmieniać jego brzmienie. Może się do tego przyczynić: długotrwałe przeciążenie krtani, niewłaściwe posługiwanie się głosem oraz mówienie w hałaśliwym otoczeniu.  Głos jest narzędziem w codziennej pracy dla wielu środowisk zawodowych, w której umiejętność komunikowania się z otoczeniem jest źródłem sukcesu i miernikiem przydatności w danym zawodzie. Osoby, które zawodowo posługują się głosem są w związku z tym szczególnie narażone na zaburzenia emisji głosu.

Jak sprostać wymaganiu utrzymania zdrowego, dźwięcznego głosu? Prof. Piotr H. Skarżyński podkreśla, że aby prawidłowo dbać o struny głosowe musimy je odpowiednio nawilżać. Klimatyzacja, kaloryfery, ale również maseczki, które z jednej strony nas chronią i powinniśmy je nosić, z drugiej strony powodują, że jest nam trudniej nawilżyć nasze drogi oddechowe. Dlatego, szczególnie w okresie pandemii, powinniśmy przede wszystkim jak najczęściej pić wodę (ale w małych ilościach), wolno przełknąć ślinę, starać się kasłać po cichu oraz stosować inhalację – szczególnie u dzieci. Osoby, które pracują głosem, tak jak nauczyciele lub pracują w trudnych warunkach np. w kopalniach, hutach, różnego rodzaju zakładach przemysłowych, powinny też częściej kontrolować się u lekarza – podkreśla.

Aby jak najdłużej cieszyć się ładnym głosem, należy pozwolić odpocząć strunom głosowym w szczególności, gdy odczuwamy zmęczenie spowodowane mową lub infekcją. Ważne w takiej sytuacji jest również oszczędzanie głosu, mówienie cichym, dźwięcznym głosem, ale też unikanie szeptania.

Co powinno nas zaniepokoić? Podstawowym symptomem, który budzi nasz niepokój jest chrypka, która pojawia się lub nasila, czasami może to być zróżnicowanie natężenia głosu. Jeśli taki stan długo nie ustępuje, odczuwamy ból w obrębie górnych dróg oddechowych czy w obrębie krtani, gorzej nam się oddycha, mamy kaszel, do gardła spływa wydzielina – należy to skonsultować z lekarzem specjalistą. W szczególności dotyczy to osób, które są bardziej narażone np. osoby, które palą papierosy, często mają zgagę lub infekcję górnych dróg oddechowych – podkreśla prof. Piotr H. Skarżyński.

Przewlekła chrypka, przedłużające się drapanie w gardle, przytkane uszy, czy doświadczenie zanikania głosu powinny być sygnałem, aby skonsultować się z lekarzem foniatrą.


Copyright by CSIM 2018. Все права защищены.

Copyright by CSIM 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja: X-Connect.pl
Cвершение: X-Connect.pl
Skip to content