2623-1200x800.jpg
10/Sie/2020

Podczas choroby infekcyjnej otorynolaryngolog może przepisać pacjentowi lek aplikowany do ucha. Taka kuracja wymaga przestrzegania kilku zasad, które mogą mieć istotny wpływ na przebieg leczenia. Znaczenie mogą mieć nawet pozorne drobiazgi takie jak temperatura preparatu czy pozycja przyjęta podczas aplikacji leku. Co warto wiedzieć o lekach do ucha, aby cała terapia miała pomyślny przebieg?

Charakterystyka leków

Leki do ucha przepisywane są najczęściej w chorobach infekcyjnych takich jak np. zapalenie przewodu słuchowego zewnętrznego pochodzenia bakteryjnego lub grzybiczego. Zwykle w składzie tych preparatów znajdują się antybiotyki działające miejscowo, substancje o działaniu przeciwgrzybicznym czy miejscowo działające sterydy, których głównym zadaniem jest zmniejszenie odczynu zapalnego. Najczęściej są to preparaty na receptę. Czasami w skład preparatów stosowanych do ucha wchodzą substancje o działaniu przeciwbólowym czy miejscowo znieczulającym. Preparaty do podania do ucha są zwykle w postaci kropli. Standardowo ich czas stosowania nie powinien przekraczać 7-8 dni, chyba że stan chorego wymaga dłuższej kuracji. O tym jednak powinien zdecydować lekarz otorynolaryngolog. Warto zwrócić uwagę na to, że po otwarciu preparat w kroplach na receptę nadaje się do użycia standardowo przez okres 1 miesiąca. Po tym czasie należy lek zutylizować, czyli oddać do apteki, podobnie jak postępuje się z lekami przeterminowanymi.

Leki do ucha dostępne bez recepty

Leki w postaci kropli do ucha dostępne bez recepty zawierają najczęściej związki działające przeciwbólowo (salicylan choliny), naturalne olejki eteryczne, związki działające miejscowo znieczulająco (np. chlorowodorek lidokainy) lub glicerynę, która dzięki swoim właściwościom wiązania wody powoduje zmniejszenie obrzęku. Inne preparaty do ucha zawierają m.in. nanokolid srebra czy miedzi lub substancje czynne wykazujące działanie przeciwgrzybiczne. Warto podkreślić, że leki bez recepty (tzw. OTC, ang. over-the-counterdrugs) można stosować jedynie przez 4-5 dni. Jeśli objawy nie ustąpią, należy jak najszybciej udać się do lekarza otorynolaryngologa lub, w przypadku dzieci, do otorynolaryngologa dziecięcego. UWAGA: W momencie wystąpienia silnych dolegliwości bólowych połączonych z gorączką nie należy zwlekać z wizytą szczególnie u dzieci (zwłaszcza jeśli objawy bólowe występują w rejonie wyrostka sutkowatego, zlokalizowanym za małżowiną uszną, ponieważ może to być objaw groźnego powikłania zapalenia ucha środkowego).

Zasady podawania leków do ucha

Przedstawiamy poniżej 5 prostych kroków, jak prawidłowo stosować leki do ucha:

  1. Umyj ręce, jeśli podajesz sobie krople sam.
  2. Lek podawany do ucha powinien mieć temperaturę zbliżoną do temperatury naszego ciała. Dlatego buteleczkę z kroplami możną ogrzać delikatnie w dłoni (unikamy gorącej wody!). Zastosowanie zimnych kropli do ucha byłoby nie tylko nieprzyjemne dla pacjenta, ale mogłoby również wywołać zawroty głowy, ból, a nawet mdłości.
  3. Pacjent powinien położyć się na boku w taki sposób, aby ucho „chore” było skierowane ku górze.
  4. Warto poprosić o pomoc inną osobę, ponieważ samemu ciężko wykonać kolejny krok. Aby ułatwić wnikanie leku do kanału słuchowego, należy odciągnąć małżowinę uszną do tyłu.
  5. Ucho jest gotowe do podania leku. Należy wstrząsnąć buteleczką z lekiem, a następnie zaaplikować odpowiednią liczbę kropli leku (zgodnie z ulotką dla pacjenta lub zaleceniami lekarza specjalisty), nie dotykając przy tym końcówki zakraplacza. Pozostajemy w tej pozycji przez minimum 5 minut.

Przechowywanie

Często pacjenci zastanawiają się, czy otwarte opakowanie kropli do ucha należy przechowywać w lodówce. Generalnie nie ma takiej konieczności, chyba że taka informacja widnieje na ulotce do preparatu. Standardowo leki do ucha przechowujemy w temperaturze poniżej 25 stopni Celsjusza. Warto o tym pamiętać zwłaszcza latem. Natomiast zdecydowanie należy zwrócić uwagę na datę pierwszego otwarcia preparatu – najlepiej zapisać ją na butelce (opakowaniu) i po odpowiednim czasie należy lek zutylizować, czyli zanieść do apteki. Przy preparatach do ucha na receptę to zwykle 28 dni (1 miesiąc). Istotne jest także to, że niektóre krople do ucha na receptę pakowane są w jednorazowe sterylne pojemniki. Taki pojedynczy pojemnik należy wyrzucić od razu po zastosowaniu leku. Niektóre krople do ucha przepisywane na receptę mają również wskazanie do stosowania do oka.

Nie tylko krople

Czasami lekarz specjalista decyduje się zastosować u pacjenta lek do ucha w postaci maści. Zasady aplikacji są identyczne. Należy zastosować około 1 cm maści i zaaplikować ją do przewodu słuchowego. Przy opakowaniu maści o większej pojemności, które nie posiada specjalnej końcówki do aplikacji do ucha pomocna może okazać się mała strzykawka (2 ml), do której należy pobrać niewielką ilość maści i następnie aplikować ją do ucha zgodnie z powyższymi zasadami.

Preparaty do higieny ucha

Warto przy okazji wspomnieć o prawidłowej higienie uszu. W aptece znajdziemy wiele gotowych preparatów ze wskazaniem do oczyszczania przewodu słuchowego zewnętrznego z zalegającej w nadmiarze woskowiny lub zapobiegających jej nadmiernemu gromadzeniu. Istnieją również preparaty, które zawierają składniki czynne powodujące usuwanie uformowanego korka woskowinowego przez wstępne jego zmiękczenie. Wspomniane preparaty są dostępne bez recepty, występują w postaci sprayów lub kropli do ucha, a ich głównymi składnikami są:

  • glicerol (nazywany gliceryną),
  • parafina ciekła (nazywana olejem parafinowym), oleje roślinne o odpowiednich standardach farmaceutycznych (np. olej rzepakowy, oliwa z oliwek, olej migdałowy, olej jojoba, olej sezamowy),
  • środki powierzchniowo czynne, które zmniejszają napięcie powierzchniowe na granicy faz i pomagają w ten sposób usunąć np. korek woskowinowy,
  • środki antyseptyczne: naturalne (np. olejki eteryczne: miętowy, goździkowy, cynamonowy) lub syntetyczne.

Lekarze otorynolaryngolodzy podkreślają, że nie powinno się przerywać stosowania leków do ucha na receptę. Poza wyjątkowymi sytuacjami, np. reakcja alergiczna, czyli uczulenie na lek nie należy samemu rezygnować z leków zawierających antybiotyki. Skuteczna antybiotykoterapia opiera się m.in. na odpowiednio długo stosowanym leku. Nawet w momencie uczucia poprawy należy bezwzględnie stosować antybiotyk przez cały zalecony przez lekarza okres.


PNS4-1200x675.png
10/Sie/2020

Jaką maseczkę wybrać? Co jest lepsze – maseczka czy przyłbica? Na co zwracać uwagę przy zakupie płynu do dezynfekcji? Na te i wiele innych pytań odpowiedziała dr n. farm. Magdalena B. Skarżyńska w programie „Pytanie na śniadanie”.

„Na początek warto powiedzieć, z  jakimi maseczkami mamy obecnie do czynienia. Pierwsze, najbardziej klasyczne to maseczki chirurgiczne, z jednej strony np. niebieskie lub zielone, a z drugiej białe. Jest to produkt jednorazowy, rejestrowany jako wyrób medyczny, spełniający określoną normę, zgodną z wytycznymi. Norma ta gwarantuje, że taka maseczka rzeczywiście jest skuteczna. Dobra maseczka chirurgiczna złożona jest z trzech warstw. Dwie zewnętrzne to warstwy polipropylenowe, a materiał znajdujący się pomiędzy nimi służy do filtracji. Z kolei drucik wszyty w górną część maski powoduje dokładne dopasowanie jej do nosa.” – mówiła dr Skarżyńska.

Innym omawianym w programie rozwiązaniem była przyłbica. Też jest ona wyrobem medycznym, spełniającym określone normy. W przeciwieństwie do maseczki przyłbica nie ma możliwości filtrowania powietrza. Funkcją przyłbicy jest przede wszystkim ochrona oczu i twarzy, podczas gdy maska nie chroni oczu. Każdy z tych produktów ma więc inne zastosowanie, dlatego trudno je porównać i stwierdzić jednoznacznie, który jest lepszy.

„Trzecią dostępną obecnie opcją są maski filtrujące. Im wyższa cyfra przy oznaczeniu takiej maski, tym jest ona bardziej skuteczna. Takie maski faktycznie chronią przed wirusami. Drugą stroną medalu jest jednak to, że trudno wyposażyć wszystkich w takie maski. Ich dostępność jest dość ograniczona.” – dodała dr Skarżyńska.  

Żeby być całkowicie chronionym, trzeba by być ubranym od stóp do głowy w kombinezon wyposażony w gogle i w maskę filtrującą. Wiadomo jednak, że jest to niemożliwe. Pracownicy szpitala noszą zarówno maski, jak i przyłbice, zapewniając sobie w ten sposób znacznie większą ochronę. Funkcjonowanie w takim zestawie na co dzień byłoby jednak niekorzystne dla skóry i trudne, zwłaszcza w obecnych wysokich temperaturach. Mocno skrytykowana została także częsta obecnie praktyka zakładania maseczek jednorazowych więcej razy. Praktyka ta nie ma sensu, ponieważ wielokrotnie stosowana, zawilgocona maseczka staje się dobrą pożywką dla wirusów, bakterii i grzybów. Można sobie więc w ten sposób mocno zaszkodzić. Warto pamiętać także o częstym myciu rąk, trzymaniu dystansu i korzystaniu z płynów do dezynfekcji.

„Zgodnie z wytycznymi WHO mycie rąk wodą z mydłem to podstawa. Płyny dezynfekujące też są dobrym pomysłem. Mają one doprowadzić do dezynfekcji rąk, czyli zniszczenia postaci wegetatywnych, mikroorganizmów, itp. Produkty te są klasyfikowane jako biobójcze.” – wyjaśniła dr Skarżyńska. Dodała przy tym, na jakie trzy czynniki warto zwracać uwagę podczas kupowania płynu do dezynfekcji, podkreślając tym samym znaczenie czytania etykiet.  Są to:

  1. numer pozwolenia;
  2. skład (przeliczany zwykle na 100 g lub 1 kg produktu) – substancjami czynnymi standardowo są w nim alkohol etylowy lub alkohol izopropylowy (60 – 80 proc.);
  3. czas dezynfekcji (ile płynu należy zastosować i jak długo go wcierać).

Informacje te pozwolą nam odróżnić porządne produkty od np. kosmetyków.

Zapraszamy do obejrzenia materiału.

 


logo_MEDEXPRESS_pl-1280x578_v2.jpg
07/Sie/2020

Prof. Piotr H. Skarżyński wziął udział w Debacie Medexpressu poświęconej technologiom w zdrowiu i wyzwaniom, jakie stoją przed nowoczesną opieką nad pacjentem. Podczas debaty była mowa m.in. o tym, że koronawirus przyspieszył rozwój innowacyjnych rozwiązań e-medycyny.

Pandemia przekonała wszystkich, że e-recepta jest doskonałym rozwiązaniem pozwalającym nie tylko zrezygnować z papierowej ordynacji leków, ale także przepisać je pacjentowi online podczas teleporady czy wideokonsultacji. Profesor zwrócił uwagę, że dzięki teleporadom pacjenci zarówno z odległych stron Polski, jak i z zagranicy – Ukrainy czy Azji Środkowej, mogą być konsultowani przez specjalistów. „Są dwa aspekty takiej teleporady. Pierwszy to zbadanie pacjenta, np. sprawdzenie jego stanu po zabiegu operacyjnym czy przygotowanie pacjenta do operacji. Drugi aspekt to diagnostyka dzieci. Dzięki teleporadzie unikamy zagrożenia zarażenia się dzieci czy konieczności podróżowania z nimi. Jeszcze jedna sprawa to rehabilitacja. Bardzo wielu rodziców zainteresowało się rehabilitacją zdalną uzupełnioną o monitoring prowadzony przez specjalistów w centralnych ośrodkach. Dzięki temu nie trzeba jeździć z dzieckiem na zajęcia terapeutyczne do placówki medycznej, tylko mogą się one odbywać w domu. To zainteresowanie jest obecnie zdecydowanie większe niż przed pandemią.” – wyjaśnił.

Prof. Piotr H. Skarżyński, który jest też ekspertem WHO, Międzynarodowego Towarzystwa Telemedycyny i Zdrowia wspomniał, że na forum Światowej Organizacji Zdrowia trwają dyskusje o konieczności tworzenia przyjaznych regulacji umożliwiających dynamiczny rozwój telemedycyny. – „Mniej roli państwa i rozsądna kontrola” – podsumował.

 

Zapraszamy do obejrzenia materiału.

 

 


Koronawirus-Poradni.jpg
06/Sie/2020

Wokół trwającej pandemii koronawirusa krąży wiele nieprawdziwych lub niepotwierdzonych informacji. Na nurtujące widzów TVP Info pytania w zakresie otorynolaryngologii odpowiadają  prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Piotr H. Skarżyński i dr n. farm. Magdalena B. Skarżyńska, specjalista farmacji aptecznej w Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS w kolejnych odcinkach programu “Koronawirus. Poradnik”. 

 

Koronawirus. Poradnik, odc. 209

Mówimy o drugiej fali koronawirusa, czy dalej jesteśmy na etapie pierwszej?

Jakie nieodpowiedzialne zachowania mogą mieć największy wpływ na ilość zachorowań?

Co więcej wiemy o COVID-19 dziś niż na początku pandemii?

Czy kierując się utratą smaku i węchu możemy pomylić COVID-19 p. z anginą lub grypą?

 

Koronawirus. Poradnik, odc. 210

Czy najgorsze jeszcze przed nami ?

Jak zmienia się proces leczenia pacjentów na przestrzeni pięciu „polskich miesięcy”?

Wiemy, że często zmieniano leki – Hlorohina, leki na malarie, itp., jak leczymy dziś?

Jakie są trwałe powikłania u tzw. ozdrowieńców zostawia COVID-19?

Wiemy, że COVID-19 atakował zwłaszcza osoby starsze, osłabione. Czy dziś utrzymujemy takie opinie?

 

Koronawirus. Poradnik, odc. 211

Jak prawidłowo stosować środki dezynfekcyjne?

Na co zwrócić uwagę przy zakupie lub korzystaniu z takich środków?

Gdzie je można kupić? W jaki sposób one działają?

Czy żele tzw. „antybakteryjne” są skuteczne? Czy można przygotować je samemu domowymi metodami?


shutterstock_592955501-1200x800.jpg
03/Sie/2020

Podczas letnich upałów chętnie sięgamy po zimne napoje czy mocno zmrożone lody. Tymczasem taki pozornie niewinny lodowy deser może być prawdziwym wyzwaniem dla naszego gardła, zwłaszcza jeśli jest jedzony często, szybko i w dużych ilościach. Nagłe zmiany temperatury to prosta droga do infekcji gardła takich jak na przykład angina. Jak korzystać z przyjemności lata, żeby nie zakończyć go gardłowymi nieprzyjemnościami?

Lody lepsze zimą

Z oczywistych powodów zjadamy lody znacznie chętniej latem niż zimą. Paradoksalnie jednak bezpieczniej dla zdrowia by było jadać je zimą. Błona śluzowa gardła źle toleruje gwałtowne zmiany temperatury związane z piciem mocno schłodzonych napojów lub jedzeniem lodów. Zjedzenie zimnego, lodowego deseru schładza gardło, jednak po chwili ulega ono ponownemu rozgrzaniu. Dobrze jest np. popić lody ciepłym napojem – dzięki temu powrót do temperatury otoczenia będzie stopniowy. Lekarze przekonują, że kolejność przyjmowanych pokarmów ma duże znaczenie. Przykładowo, jeśli lubimy kawę z lodami, nigdy nie powinniśmy pić najpierw kawy, a na rozgrzane gardło serwować mrożonego deseru. Najpierw lody, potem kawa – to właściwa kolejność. Zimą temperatury są niższe, co oznacza mniejszą różnicę między otoczeniem a lodami. Właśnie dlatego jedzenie lodów zimą nie powoduje aż takiego ryzyka infekcji. A tych możliwych infekcji czyhających na nasze gardło jest bardzo dużo.

Choroby gardła

Ból gardła to objaw, który może towarzyszyć wielu chorobom. Do najczęstszych z nich należą wirusowe i bakteryjne zapalenie gardła – stanowią 70-85% przypadków u dzieci powyżej 3-go roku życia i nawet 90-95% przypadków u osób dorosłych. Wirusowe zapalenie gardła jest schorzeniem najczęściej wywoływanym przez wirusy z grup: rynowirusów, koronawirusów, wirusów para grypy lub wirusów z grupy RS. Z kolei bakteryjne zapalenie gardła, czyli angina, wywoływana jest bakterie z grupy paciorkowców. Schorzenia te różnią się zarówno objawami, jak i sposobem leczenia, dlatego tak ważne jest postawienie prawidłowej diagnozy. W przypadku wirusowego zapalenia gardła infekcja rozwija się od 1 do 6 dni od chwili kontaktu. Rozpoczyna się zwykle od złego samopoczucia, któremu może towarzyszyć ból głowy i mięśni, uczucie ogólnego rozbicia organizmu czy „drapania” w gardle. Pojawiają się wyciek z nosa, a w konsekwencji nieprawidłowa drożność nosa, a także kaszel i podniesiona temperatura gorączka. Gardło staje się lekko zaczerwienione. Schorzenie to może wydawać się więc lżejsze i przebiegające łagodniej niż angina. Przy bakteryjnym zapaleniu gardła oznaki choroby pojawiają się nagle, ból jest bardzo dotkliwy i silny, towarzyszy mu wysoka gorączka. Błona śluzowa gardła i migdałków podniebiennych jest bardzo zaczerwieniona, niekiedy z ropnymi naciekami. Znacznie powiększają się węzły chłonne szyi, nie ma za to kaszlu. Niezbędna jest wtedy wizyta u lekarza specjalisty, który oceni stan gardła oraz objawy towarzyszące i przepisze odpowiednią antybiotykoterapię oraz dodatkowe leczenie objawowe.

Zakażenie

Zapaleniem gardła można zarazić się drogą kropelkową, czyli w wyniku kichania lub kaszlenia na drugą osobę. Dlatego tak ważne jest zachowanie dużej ostrożności w towarzystwie osoby zarażonej, choć i to może nie wystarczyć. Biorąc pod uwagę fakt, że na bakterie czy wirusy jesteśmy narażeni praktycznie wszędzie – w pracy, szkole, dusznych pomieszczeniach czy w dużych skupiskach ludzi – ryzyko zarażenia się jest wysokie. Do zakażenia może dojść także przez dotyk i to niekoniecznie bezpośredni – wystarczy dotknąć miejsca, którego dotykał wcześniej ktoś chory. Pozostawione w ten sposób na danym sprzęcie chorobotwórcze bakterie mogą z łatwością przenieść się na jego kolejnego użytkownika. Najbardziej zagrożone są osoby przemęczone i osłabione, czyli z obniżoną odpornością, a także dzieci i seniorzy.

Jeszcze gorsze powikłania

Zdaniem ekspertów jeszcze gorsze od anginy są jej możliwe powikłania. Angina jest ciężką chorobą, które może prowadzić do groźnych dla życia powikłań, m.in. zapalenia węzłów chłonnych szyi, ropnia okołomigdałkowego, mogącego powodować zapalenie struktur wewnątrzczaszkowych, stawów, nerek, gorączki reumatycznej, zapalenia mięśnia sercowego albo stanów zapalnych skóry. Do ropnia dochodzi na skutek przejścia zakażenia na ścianę gardła, kiedy ropa zbiera się między torebką migdałka a ścianą mięśniową gardła. Schorzenie to objawia się w podobny sposób do anginy: narastający ból gardła po jednej stronie, zwłaszcza podczas przełykania, wysoka gorączka i dreszcze. Może pojawić się szczękościsk, czyli ograniczenie możliwości otwierania ust, trudności w mówieniu oraz przykry zapach z ust. Powoduje także uwypuklenie migdałka do środka gardła i przesunięcie języczka w kierunku zdrowej części gardła. Ropień wymaga nacięcia i usunięcia ropnej wydzieliny. Konieczne jest także zażywanie antybiotyku przez 10 – 14 dni. Przyczyną powikłań może być np. późno rozpoczęta terapia lub jej przerwanie po zbyt krótkim przyjmowaniu leku. Przerywanie antybiotykoterapii przez pacjentów, gdy tylko poczują się lepiej, to bardzo często błąd. Do powikłań może dojść także wtedy, gdy infekcja jest źle leczona, czyli np. stosowany jest nieodpowiedni antybiotyk lub dawka leku jest niewystarczająca.

Mity o przeleżeniu

Tak jak wspomniano powyżej, postawienie prawidłowej diagnozy jest konieczne w celu zaplanowania odpowiedniego leczenia. Zapalenie gardła pochodzenia wirusowego możemy wyleżeć, stosując leczenie objawowe takie jak: leki przeciwzapalne stosowane miejscowo (tabletki do ssania, aerozole) lub ogólne, np. leki przeciwbólowe oraz przeciwgorączkowe. Zwykle objawy choroby trwają 3-4 dni. Strategia przeleżenia nie sprawdzi się jednak przy anginie. Anginę pochodzenia paciorkowcowego powinniśmy leczyć odpowiednim antybiotykiem przez 10 dni, aby uniknąć nawrotów i powikłań. Jeżeli nie zastosujemy odpowiedniego leczenia, choroba może w każdej chwili powrócić ze zdwojoną siłą. Zawsze warto skonsultować chorobę z lekarzem specjalistą otorynolaryngologiem, który podejmie decyzję odnośnie sposobów leczenia.

Lody latem

Wróćmy do naszych ulubionych lodów. Czy to wszystko oznacza, że najlepiej po prostu zupełnie z nich zrezygnować? Absolutnie nie! Jak najbardziej można uwzględnić je w swoim jadłospisie, należy tylko zadbać o rozsądną porcję i niejedzenie w pośpiechu. Szczególnie warto o tym pamiętać w przypadku serwowania tego deseru naszym dzieciom. Polecane są zwłaszcza lody sorbetowe. Zawierają one znacznie więcej wody niż zwykłe lody, a ich głównym składnikiem są mrożone owoce. Dla organizmu oznacza to dodatkowe nawodnienie i wartościową dawkę witamin. Wybierając lody zawsze decydujmy się też na te dobrej jakości i ze sprawdzonego źródła.


20171121_134914-1200x675.jpg
01/Sie/2020

Dokładnie dziś mijają cztery lata od momentu rozpoczęcia pracy placówki Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS Biszkeku – stolicy Kirgistanu.
To nowoczesny ośrodek, w którym pacjenci mogą wykonać badania i skorzystać z porad specjalistów z zakresu otorynolaryngologii, audiologii, foniatrii oraz rehabilitacji mowy.  Oddział słynie z nowoczesnych rozwiązań telemedycznych. We współpracy ze specjalistami z macierzystej placówki w Kajetanach przeprowadzane są zdalne ustawienia procesorów mowy pacjentów z implantami ślimakowymi. Centrum zapewnia również możliwość leczenia operacyjnego w Polsce z zakresu otorynolaryngologii, w tym implantacji. Zespół Centrum tworzy 12 osób. Są to lekarze specjaliści, protetycy słuchu, technicy medyczni, fizjoterapeuci, logopedzi. 

 – Cztery lata pracy placówki w Biszkeku były intensywnym czasem pracy całego zespołu. Dzięki temu dziś możemy nieść pomoc jeszcze większej ilości pacjentów w Kirgistanie. Dziękuję całemu personelowi za codzienne zaangażowanie i pracę na wysokim poziomie – prof. Piotr H. Skarżyński.

– Z okazji urodzin życzę całemu zespołowi, a także pacjentom i sobie samej zdrowia i dobrej energii do działania oraz motywacji do rozwoju. W kolejnych latach będziemy pracować nad rozszerzeniem oferty, by zapewnić pacjentom specjalistyczną opiekę na wszystkich obszarach związanych z otolaryngologią – Andaszeva Farida Dildebekovna, Kierownik Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS w Biszkeku.

 

Biszkek z liczbą ponad miliona mieszkańców, jest stolicą i największym miastem Kirgistanu. Jest głównym ośrodkiem gospodarczym Kirgistanu, a także centrum kulturalno-naukowym z ośmioma szkołami wyższymi. Miasto położone jest w łańcuchu górskim Tienszan, u podnóża Gór Kirgiskich w Kotlinie Czujskiej. Jest to stosunkowo nowe, dynamicznie rozwijające się miasto. Kirgistan słynie z pięknych miejsc, jakie ukształtowała natura. Najsłynniejszym jest Issyk-kul – największe jezioro w kraju i drugie co do wielkości jezioro alpejskie świata (182 km długości), błękitna perła Azji Środkowej, zlokalizowana na 1608 m n.p.m., w śródgórskiej kotlinie Tienszanu. Przez 1500 lat mieszkańcy i uznawali to jezioro za święte. Warty uwagi jest także spokój i chłód Jeziora Song Kol, (w języku kirgijskim “Ostatnie jezioro”), które przez 200 dni w roku całkowicie pokryte jest śniegiem i nieosiągalne dla turystów, a latem stanowi doskonałe miejsce na ucieczkę od miejskiego zgiełku.

 


Copyright by CSIM 2018. Все права защищены.

Copyright by CSIM 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja: X-Connect.pl
Cвершение: X-Connect.pl
Skip to content