shutterstock_493198750-1200x800.jpg
21/Wrz/2020

Antybiotyki stanowią grupę leków wykorzystywaną w leczeniu zakażeń bakteryjnych. Zostały odkryte przez lekarza Aleksandra Fleminga, który w 1928 roku zaobserwował antybakteryjne właściwości grzybów z rodziny Penicilium. Obserwacje te przyczyniły się do rozpoczęcia prac nad wyizolowaniem substancji czynnej i w efekcie zaowocowały zastosowaniem po raz pierwszy w 1941 roku tej grupy leków u ludzi. Wydarzenie to stanowiło jedno z największych odkryć dla świata medycyny. Od momentu wynalezienia antybiotyków penicylinowych tj. od ponad 70 lat grupa tych leków stanowi podstawową metodę leczenia zakażeń bakteryjnych stosowaną również w otorynolaryngologii. Ostatnie lata przyniosły jednak znaczący wzrost oporności bakterii na antybiotykoterapię, który stał się globalnym problemem o znaczeniu zdrowotnym oraz ekonomicznym.

W dziecięcej praktyce otorynolaryngologicznej farmakoterapia niosąca konieczność zastosowania antybiotyku może być spowodowana leczeniem takich chorób jak: ostre zapalenie migdałków i gardła, ostre zapalenie ucha środkowego (OZUŚ) oraz ostre zapalenie zatok.

Zasady dotyczące podawania oraz przygotowywania antybiotyku dziecku

W przypadku konieczności zastosowania antybiotyku istnieje kilka uniwersalnych zasad, którymi należy się kierować, by terapia była możliwie najbardziej skuteczna i ograniczała problem rozwijającej się antybiotykooporności.

  • Antybiotyk należy podawać dziecku zawsze o tej samej porze. W przypadku zalecenia stosowania leku raz na dobę, lek powinien być podawany raz na dobę w równych odstępach co 24 godzin. W przypadku konieczności podawania leku dwa razy dziennie, kolejne dawki powinny być przyjmowane w stałych 12 godzinnych odstępach. Z kolei w przypadku podawania leku trzy razy dziennie odstęp między kolejnymi dawkami powinien wynosić równo 8 godzin. Należy wziąć pod uwagę rytm dobowy dziecka i planować odstępy podania leku wykorzystując całą dobę –  zarówno dzień, jak i noc. Zapewnienie właściwych odstępów między kolejnymi dawkami leku jest istotne, gdyż przekłada się to na uzyskanie oraz utrzymanie właściwego stężenia terapeutycznego stosowanego antybiotyku w tkankach.
  • Nie wolno bez konsultacji z lekarzem skracać czasu leczenia. Każdą antybiotykoterapię prowadzi się do wykorzystania ostatniej tabletki lub podania ostatniej przepisanej przez lekarza dawki zawiesiny. Nawet po podaniu kilku pierwszych dawek i zaobserwowaniu poprawy stanu zdrowia dziecka nie należy przerywać farmakoterapii. Poprawa stanu zdrowia świadczy o właściwie dobranej metodzie leczenia. Przedwczesne zaprzestanie podawania leku może spowodować rozwinięcie się szczepów bakterii opornych, co w efekcie kolejnej terapii antybiotykiem nie pozwoli zastosować tego samego leku, gdyż będzie nieskuteczny.
  • Nie należy stosować antybiotyków bez konsultacji z lekarzem, świadczy o tym fakt, iż grupa tych leków jest dostępna wyłącznie z przepisu lekarza. Samodzielne podawanie leku dziecku bez konsultacji z lekarzem, który został po wcześniejszej (niedokończonej) terapii jest nieodpowiedzialne i niebezpieczne dla stanu zdrowia dziecka.
  • Zdecydowana większość antybiotyków stosowanych u dzieci podawanych jest w postaci zawiesiny doustnej, co w efekcie oznacza konieczność jej wcześniejszego przygotowania. Pierwszym krokiem pozwalającym prawidłowo przygotować lek jest zapoznanie się z ulotką dla pacjenta dołączoną do każdego opakowania leku. Antybiotyk występuje zwykle w postaci proszku, który wymaga „zawieszenia go w wodzie”. Przed przygotowaniem zawiesiny konieczne jest wstrząśnięcie pojemnikiem z lekiem, co rozluźni znajdujący się w pojemniku proszek i pozwoli kolejno na jego łatwiejsze rozpuszczenie. Kolejnym krokiem jest dodanie do proszku przygotowanej i wystudzonej do temperatury pokojowej wody. Należy zwrócić uwagę na oznaczenie, do którego momentu należy uzupełnić butelkę wodą. Nie można przekroczyć miejsca zaznaczonego kreską lub strzałką zaznaczonego na opakowaniu leku. To bardzo ważne, ponieważ przekroczenie tego miejsca może spowodować, że antybiotyk zostanie źle przygotowany. Czasami do opakowania z antybiotykiem dołączona jest specjalna miarka, którą należy uzupełnić wodą i dopiero wtedy przelać jej zawartość do butelki z proszkiem.

Kolejny krok to dokładne wymieszanie wody z proszkiem poprzez obracanie i wstrząsanie zakręconą butelką tak, aby cały proszek został równomiernie rozproszony.

Przygotowując antybiotyk należy pamiętać również, że do sporządzenia zawiesiny nie należy stosować wody mineralnej, gdyż związki w niej zawarte mogą osłabić działanie lub wchłanianie leku. Przygotowaną zawiesinę standardowo trzymamy w lodówce, jednak warunki, w jakich należy przechowywać sporządzony lek określone są w ulotce, z którą należy się zapoznać. Każda zawiesina z antybiotykiem podawana doustnie jest odpowiednia do stosowania jedynie przez kilka dni. Potem należy ją zutylizować we właściwy sposób. Informacje dotyczące stosowania można znaleźć w ulotce dla pacjenta lub dopytać farmaceutę.

Ogólne zasady dotyczące stosowania antybiotyków

  • W czasie przyjmowania antybiotyków należy zwrócić uwagę na rodzaj płynu, który wykorzystywany jest do popijania dawki. Jest to bardzo istotne, gdyż niewłaściwy płyn zastosowany do popijania dawki leku może mieć wpływ na jego efekt terapeutyczny, a tym samym stan zdrowia pacjenta. Wszelkie przyjmowane leki, w tym i antybiotyki należy popijać obfitą ilością przegotowanej chłodnej wody (około szklanki) – chyba że ulotka dołączona do leku nakazuje inaczej. Istotne jest również, by woda zawierała niewielką ilość soli mineralnych, gdyż mogłyby one spowodować zmniejszenie wchłanianie leku. Co więcej, nie należy popijać antybiotyku sokami cytrusowymi, mlekiem, napojami mlecznymi, kawą, herbatą, które mogą wchodzić w interakcje z substancjami leczniczymi i zmniejszać lub zwiększać wchłanianie leku nawet o 50%.
  • W przypadku, gdy lek zostanie przepisany w postaci zawiesiny, którą należy samodzielnie przygotować, należy postępować zgodnie ze znajdującą się w ulotce instrukcją.
  • W czasie antybiotykoterapii należy zwrócić szczególną uwagę na porę, w której należy przyjąć daną dawkę leku zapewniającą jego optymalne wchłanianie. Informacje jak przyjmować dany lek można uzyskać od farmaceuty lub/i znaleźć w dołączonej ulotce dla pacjenta.

Co zrobić kiedy dziecko zwymiotowało podany lek?

Każda sytuacja, w której dziecko jest chore jest stresująca dla rodziców. Dodatkowy stres powoduje sytuacja, kiedy dziecko zwymiotuje podaną mu dawkę leku. Aby ocenić, czy zasadne jest podanie kolejnej dawki, należy wziąć pod uwagę dwa czynniki:

  1. Czas od podania leku do momentu wystąpienia wymiotów. Generalnie większość antybiotyków podawana dzieciom występuje w postaci zawiesiny. Szybkość wchłaniania leków w postaci syropów lub roztworów to około 10 minut, natomiast zawiesina (czyli np. antybiotyk w postaci zawiesiny dla dzieci) potrzebuje nieco więcej czasu, czyli 15 minut. Zatem jeśli wymioty nastąpiły w okresie krótszym niż 10 lub 15 minut w zależności od postaci leku, dawkę należy powtórzyć.
  2. Leczona choroba oraz podany lek. Jak już wcześniej zostało napisane, regularne podawanie antybiotyku w czasie choroby pochodzenia bakteryjnego jest bardzo ważne, dlatego w takim wypadku należy rozważyć, czy ryzyko niezadziałania leku jest większe od ryzyka wystąpienia działań niepożądanych leku spowodowanych obecnością w organizmie większej dawki. W takiej sytuacji należy skontaktować się z lekarzem.

Konieczność stosowania probiotyku w czasie leczenia antybiotykiem

Każda antybiotykoterapia ogólnoustrojowa niesie możliwość wystąpienia działań niepożądanych w postaci biegunki. Biegunka poantybiotykowa występuje u 5% do 39% przypadków leczonych w czasie od początku leczenia do nawet dwóch miesięcy od zakończenia terapii antybiotykiem. Objawy mogą wahać się od łagodnej samo ograniczającej się biegunki do postaci ciężkiej wywołanej najczęściej zakażeniami Clostridium difficile. Probiotyk definiowany jest jako zespół żywych mikroorganizmów podawanych w odpowiednich ilościach przynoszący korzyści zdrowotne gospodarzowi. Uzasadnieniem przemawiającym za koniecznością podawania probiotyku dziecku w czasie antybiotykoterapii jest fakt, iż antybiotyki przyczyniają się do zaburzeń równowagi fizjologicznej flory jelitowej, gdyż niszczą nie tylko bakterie chorobotwórcze, ale także te naturalnie bytujące w przewodzie pokarmowym dziecka. Problem ten dotyczy szczególnie antybiotyków o szerokim spektrum działania. Wśród szczepów probiotycznych, u których potwierdzono skuteczność w zapobieganiu występowania biegunki po antybiotykowej, w tym u dzieci, należy wymienić należące do drożdży Saccharomycesboulardii oraz bakterie Lactobacillusrhamnosus GG. W przypadku gdy dziecku został przepisany antybiotyk warto porozmawiać z lekarzem lub farmaceutą o zastosowaniu probiotyku. Do naturalnych produktów zawierających bakterie probiotyczne należą np. ogórki kiszone, kefir, jogurt naturalny, maślanka, kiszona kapusta czy zakwas z buraków.

Jak prawidłowo stosować produkty probiotyczne?

Probiotyki o udowodnionej skuteczności w przeciwdziałaniu biegunce poantybiotykowej można stosować w czasie całej antybiotykoterapii lub nawet kilka dni dłużej. Właściwy sposób podawania probiotyku uzależniony jest od składu produktu probiotycznego, dlatego warto zapoznać się z dołączoną ulotką lub skonsultować to z farmaceutą. Produkty probiotyczne zawierające w składzie drożdże Saccharomycesboulardii można zażywać o tej samej porze wraz z przyjmowanym antybiotykiem. Spowodowane jest to faktem, iż antybiotyki stosowane w zakażeniach bakteryjnych nie wykazują działania na szczepy drożdży, przez co nie jest wymagany odstęp między przyjmowanym antybiotykiem a przyjmowanym produktem probiotycznym. W przypadku stosowania probiotyków zawierających w składzie szczepy bakterii probiotycznych innych niż Saccharomycesboulardii lub też preparatów łączonych konieczne jest zachowanie około dwugodzinnego odstępu między podaniem antybiotyku a podaniem probiotyku. Takie zachowanie odstępu pozwoli na utrzymanie właściwości probiotycznych preparatu, wrażliwego na działanie antybiotyku.

W aptece dostępne są różnorodne preparaty probiotyczne różniące się swoimi właściwościami. Wybierając preparaty możemy spotkać się z preparatami w postaci:

  • probiotyku zawierającego żywe bakterie kwasu mlekowego – Lactobacillus Bifidobacterium oraz drożdżaki;
  • prebiotyku, który zawiera substancje, wspomagające wzrost naturalnej mikroflory jelitowej. Do najczęściej stosowanych prebiotyków należy zaliczyć: inulinę i oligosacharydy, występujące w produktach pochodzenia roślinnego takich jak: karczoch, cykoria, pszenica, czosnek, cebula czy banany. Najlepszy efekt terapeutyczny uzyskiwany jest przy stosowaniu preparatów zawierających obie grupy substancji. Preparaty zawierające w składzie probiotyk i prebiotyk określane są mianem synbiotyku.

shutterstock_1015675045-1200x800.jpg
31/Sie/2020

Płukanie zatok służy odpowiedniej higienie nosa oraz zatok, a także działa profilaktycznie w przypadku wielu chorób górnych dróg oddechowych. Można je wykonać samodzielnie w domu przy pomocy odpowiednich wyrobów medycznych dostępnych w aptece. Jest proste i bezpieczne przy zastosowaniu odpowiednich wskazań, a płynące z takich płukanek korzyści zostały potwierdzone w wielu badaniach naukowych. Specjaliści przekonują, że warto je stosować zarówno u dorosłych, jak i u dzieci. Zawsze należy również pamiętać o przeciwwskazaniach do wykonywania irygacji nosa i zatok.

Płukanki, czyli inaczej irygacje nosa i zatok sprzyjają usunięciu zalegającej wydzieliny z nosa i zatok w celu poprawy drożności niezdolnych do prawidłowego drenażu zatok oraz odbudowy śluzówki. Warto wykonywać je w przypadku takich chorób takich jak:

  • alergiczne zapalenie błony śluzowej nosa,
  • infekcje górnych dróg oddechowych,
  • nieżyt nosa,
  • zapalenie zatok przynosowych,
  • inne stany zapalane zatok oraz nosa.

Jak to działa?

Błona śluzowa w górnych drogach oddechowych np. w nosie stanowi pierwszą barierę ochronną przed potencjalnymi drobnoustrojami chorobotwórczymi czy czynnikami mechanicznymi. Powietrze, które przepływa przez nos w momencie wdechu jest oczyszczane, ogrzewane oraz nawilżane. Zaleganie śluzu w zatokach i jamie nosowej przyczynia się do kolonizacji drobnoustrojów chorobotwórczych uwięzionych w śluzie, a co za tym idzie, do rozwoju schorzeń górnych dróg oddechowych. Zabiegi irygacji zwiększają ruch śluzu w kierunku nosogardzieli, powodują bezpośrednie oczyszczenie śluzówki nosa, rozrzedzają zalegającą wydzielinę, co w efekcie sprzyja jej oczyszczaniu.

Przeciwwskazania

Zabieg irygacji wiąże się z niewielkim ryzykiem i niesie ze sobą niewiele przeciwwskazań, może być zatem wykonywany nawet u małych dzieci. Na polskim rynku aptecznym jest wiele wyrobów medycznych dostępnych dla dzieci od 4 roku życia. Niestety nie każda osoba może stosować płukanie zatok. Wyraźnym przeciwwskazaniem jest całkowita blokada przegrody nosowej (uniemożliwia ona odpływ roztworu), infekcja ucha lub uczucie jego zatkania. Szczególną ostrożność należy zachować również u pacjentów, u których występuje skrzywienie przegrody nosowej. Irygacji zatok nie powinno się wykonywać także u osób z nadwrażliwością na chlorek sodu (lub inne jony będące składnikami preparatu). Dlatego zawsze warto skonsultować się z lekarzem otorynolaryngologiem w celu określenia, czy w danym przypadku istnieją przeciwwskazania do płukania nosa i zatok.

Czym płukać?

W praktyce klinicznej roztworami stosowanymi do irygacji nosa są:

  • izotoniczny roztwór soli fizjologicznej o stężeniu 0.9%,
  • hipertoniczny roztwór soli fizjologicznej o stężeniu od 1.5% do 3%.

Stężenie powyżej 3% nie jest zalecane ze względu na możliwe działania niepożądane jak: uczucie bólu, niedrożności czy nieżytu nosa. Na rynku farmaceutycznym można znaleźć szereg preparatów do stosowania w zabiegach irygacji w postaci gotowego roztworu lub do samodzielnego przygotowania. W doborze odpowiedniego dla danego pacjenta preparatu lekarze polecają zwracanie uwagi na trzy właściwości roztworów: poziom toniczności, skład jonowy oraz pH roztworu.

Poziom toniczności

W terapii medycznej stosowane są różne roztwory soli fizjologicznej oraz soli morskiej. Wyróżnia się następujące roztwory soli rozpuszczonych w roztworze:

  • Roztwór izotoniczny (9%) – roztwór, w którym stężenie rozpuszczonych w nim soli jest tożsame ze stężeniem soli rozpuszczonych w płynie tkankowym lub krwi.
  • Roztwór hipertoniczny (1.5-3%) – roztwór, w którym stężenie rozpuszczonych w nim soli jest wyższe niż stężenie soli rozpuszczonych w płynie tkankowym lub krwi.

Izotoniczny roztwór ma przede wszystkim właściwości oczyszczające oraz nawilżające błony śluzowe nosa, stąd też stosowany jest głównie do nawilżania błony śluzowej. Z kolei roztwory hipertoniczne wykorzystywane są w przypadkach obrzęku lub/i przekrwienia błony śluzowej. Zwiększenie stężenia soli w roztworze zwiększa właściwości powodujące odprowadzenie wody. W efekcie dochodzi do zmniejszenia się obrzędu tkanek.

Skład jonowy

Poszczególne roztwory stosowane w irygacji, poza różnym poziomem toniczności, różnią się także składem jonowym. Ma to wpływ na działanie terapeutyczne danego środka farmaceutycznego. Na przykład jony magnezu wpływają na zmniejszenie miejscowego stanu zapalnego, a jony potasu obecne w roztworze biorą udział w procesie regeneracji nabłonka dróg oddechowych. Inne jony, które mogą być obecne w roztworach do płukania zatok to: jony wapnia, sodu, cynku czy jony wodorowęglanowe, które stanowią jednocześnie czynnik buforujący.

Wartość pH

Istotne są także właściwości związane z pH roztworu. Ze względu na pH panujące w jamie nosowej, zawierające się w przedziale od 6.27 do 6.4, właściwy dobór preparatu użytego do irygacji może wpłynąć na możliwie najskuteczniejszą drogę farmakoterapii, najmniejsze działania niepożądane oraz możliwie najmniejsze uczucie dyskomfortu u pacjenta. Przykładowo, w jednym z badań udowodniono, że buforowane alkaliczne roztwory do płukania nosa skutecznie zmniejszają objawy alergicznego nieżytu nosa w porównaniu do roztworu niebuforowanego (roztwór buforowy to taki, którego pH prawie się nie zmienia po dodaniu niewielkich ilości mocnych kwasów lub zasad ani po rozcieńczeniu wodą). Przy doborze preparatu do płukania nosa i zatok powinno brać się pod uwagę przyczyny występujących objawów. Dlatego też warto poprzedzić taki zakup konsultacją ze specjalistą otorynolaryngologiem.

Jak to zrobić?

Aby prawidłowo wykonać zabieg irygacji należy zaopatrzyć się w odpowiedni produkt. Zawsze przed pierwszym użyciem należy zapoznać się z dołączoną do niego instrukcją obsługi. Poniżej przedstawiono ogólnie kolejne kroki, jakie należy wykonać, aby prawidłowo przeprowadzić proces irygacji nosa i zatok.

Krok 1: Umyj ręce. Czystą butelkę zawartą w zestawie napełnij ciepłą (ale nie gorącą), przegotowaną wodą do miejsca oznaczonego linią. Woda nie może być ani za ciepła, ani za zimna, ponieważ będzie wywoływała uczucie dyskomfortu podczas płukania.

Krok 2: Otwórz jedną saszetkę i wsyp jej zawartość do butelki. Nałóż nakrętkę z rurką na otwór w butelce, dokładnie ją zakręć, następnie zatkaj palcem otwór w nakrętce i wstrząśnij butelką w celu rozpuszczenia proszku. Rozpuszczenie powinno zająć krótką chwilę, ponieważ proszek z saszetki jest bardzo łatwo rozpuszczalny w wodzie.

Krok 3: Stań przy umywalce, pochyl się i nachyl głowę. Trzymając usta otwarte i nie wstrzymując oddechu, przyłóż otwór w nakrętce butelki do dziurki od nosa. Delikatnie ściśnij butelkę, tak aby roztwór dostał się do nosa i wypłynął drugą dziurką, odpowiada to 1 objętości butelki. Nie należy połykać roztworu!

Krok 4: Po zakończeniu płukania jednej dziurki delikatnie wydmuchaj powietrze przez nos, aby nie spowodować nadmiernego nacisku na błonę bębenkową. Jeżeli roztwór dostanie się do gardła, należy je wypłukać.

Krok 5: Powtórz krok 3 i 4 przy płukaniu drugiej dziurki. Pozostałą ilość roztworu wylej. Przed każdym płukaniem należy zrobić świeży roztwór. Przepłukuj nos raz lub dwa razy dziennie, albo według wskazań lekarza specjalisty.

Po zakończeniu płukania należy dokładnie wypłukać butelkę, a następnie odwrócić ją do góry dnem, aby pozostałości wody po przepłukaniu mogły zostać usunięte.

 


2623-1200x800.jpg
10/Sie/2020

Podczas choroby infekcyjnej otorynolaryngolog może przepisać pacjentowi lek aplikowany do ucha. Taka kuracja wymaga przestrzegania kilku zasad, które mogą mieć istotny wpływ na przebieg leczenia. Znaczenie mogą mieć nawet pozorne drobiazgi takie jak temperatura preparatu czy pozycja przyjęta podczas aplikacji leku. Co warto wiedzieć o lekach do ucha, aby cała terapia miała pomyślny przebieg?

Charakterystyka leków

Leki do ucha przepisywane są najczęściej w chorobach infekcyjnych takich jak np. zapalenie przewodu słuchowego zewnętrznego pochodzenia bakteryjnego lub grzybiczego. Zwykle w składzie tych preparatów znajdują się antybiotyki działające miejscowo, substancje o działaniu przeciwgrzybicznym czy miejscowo działające sterydy, których głównym zadaniem jest zmniejszenie odczynu zapalnego. Najczęściej są to preparaty na receptę. Czasami w skład preparatów stosowanych do ucha wchodzą substancje o działaniu przeciwbólowym czy miejscowo znieczulającym. Preparaty do podania do ucha są zwykle w postaci kropli. Standardowo ich czas stosowania nie powinien przekraczać 7-8 dni, chyba że stan chorego wymaga dłuższej kuracji. O tym jednak powinien zdecydować lekarz otorynolaryngolog. Warto zwrócić uwagę na to, że po otwarciu preparat w kroplach na receptę nadaje się do użycia standardowo przez okres 1 miesiąca. Po tym czasie należy lek zutylizować, czyli oddać do apteki, podobnie jak postępuje się z lekami przeterminowanymi.

Leki do ucha dostępne bez recepty

Leki w postaci kropli do ucha dostępne bez recepty zawierają najczęściej związki działające przeciwbólowo (salicylan choliny), naturalne olejki eteryczne, związki działające miejscowo znieczulająco (np. chlorowodorek lidokainy) lub glicerynę, która dzięki swoim właściwościom wiązania wody powoduje zmniejszenie obrzęku. Inne preparaty do ucha zawierają m.in. nanokolid srebra czy miedzi lub substancje czynne wykazujące działanie przeciwgrzybiczne. Warto podkreślić, że leki bez recepty (tzw. OTC, ang. over-the-counterdrugs) można stosować jedynie przez 4-5 dni. Jeśli objawy nie ustąpią, należy jak najszybciej udać się do lekarza otorynolaryngologa lub, w przypadku dzieci, do otorynolaryngologa dziecięcego. UWAGA: W momencie wystąpienia silnych dolegliwości bólowych połączonych z gorączką nie należy zwlekać z wizytą szczególnie u dzieci (zwłaszcza jeśli objawy bólowe występują w rejonie wyrostka sutkowatego, zlokalizowanym za małżowiną uszną, ponieważ może to być objaw groźnego powikłania zapalenia ucha środkowego).

Zasady podawania leków do ucha

Przed podaniem leku zawsze należy zapoznać się z ulotką dla pacjenta dołączoną do opakowania leku. Przedstawiamy poniżej 5 prostych kroków, jak prawidłowo stosować leki do ucha:

  1. Umyj ręce, jeśli podajesz sobie krople sam.
  2. Lek podawany do ucha powinien mieć temperaturę zbliżoną do temperatury naszego ciała. Dlatego buteleczkę z kroplami możną ogrzać delikatnie w dłoni (unikamy gorącej wody!). Zastosowanie zimnych kropli do ucha byłoby nie tylko nieprzyjemne dla pacjenta, ale mogłoby również wywołać zawroty głowy, ból, a nawet mdłości.
  3. Pacjent powinien położyć się na boku w taki sposób, aby ucho „chore” było skierowane ku górze.
  4. Warto poprosić o pomoc inną osobę, ponieważ samemu ciężko wykonać kolejny krok. Aby ułatwić wnikanie leku do kanału słuchowego, należy odciągnąć małżowinę uszną do tyłu.
  5. Ucho jest gotowe do podania leku. Należy wstrząsnąć buteleczką z lekiem, a następnie zaaplikować odpowiednią liczbę kropli leku (zgodnie z ulotką dla pacjenta lub zaleceniami lekarza specjalisty), nie dotykając przy tym końcówki zakraplacza. Pozostajemy w tej pozycji przez minimum 5 minut.

Przechowywanie

Często pacjenci zastanawiają się, czy otwarte opakowanie kropli do ucha należy przechowywać w lodówce. Generalnie nie ma takiej konieczności, chyba że taka informacja widnieje na ulotce do preparatu. Standardowo leki do ucha przechowujemy w temperaturze poniżej 25 stopni Celsjusza. Warto o tym pamiętać zwłaszcza latem. Natomiast zdecydowanie należy zwrócić uwagę na datę pierwszego otwarcia preparatu – najlepiej zapisać ją na butelce (opakowaniu) i po odpowiednim czasie należy lek zutylizować, czyli zanieść do apteki. Przy preparatach do ucha na receptę to zwykle 28 dni (1 miesiąc). Istotne jest także to, że niektóre krople do ucha na receptę pakowane są w jednorazowe sterylne pojemniki. Taki pojedynczy pojemnik należy wyrzucić od razu po zastosowaniu leku. Niektóre krople do ucha przepisywane na receptę mają również wskazanie do stosowania do oka.

Nie tylko krople

Czasami lekarz specjalista decyduje się zastosować u pacjenta lek do ucha w postaci maści. Zasady aplikacji są identyczne. Należy zastosować około 1 cm maści i zaaplikować ją do przewodu słuchowego. Przy opakowaniu maści o większej pojemności, które nie posiada specjalnej końcówki do aplikacji do ucha pomocna może okazać się mała strzykawka (2 ml), do której należy pobrać niewielką ilość maści i następnie aplikować ją do ucha zgodnie z powyższymi zasadami.

Preparaty do higieny ucha

Warto przy okazji wspomnieć o prawidłowej higienie uszu. W aptece znajdziemy wiele gotowych preparatów ze wskazaniem do oczyszczania przewodu słuchowego zewnętrznego z zalegającej w nadmiarze woskowiny lub zapobiegających jej nadmiernemu gromadzeniu. Istnieją również preparaty, które zawierają składniki czynne powodujące usuwanie uformowanego korka woskowinowego przez wstępne jego zmiękczenie. Wspomniane preparaty są dostępne bez recepty, występują w postaci sprayów lub kropli do ucha, a ich głównymi składnikami są:

  • glicerol (nazywany gliceryną),
  • parafina ciekła (nazywana olejem parafinowym), oleje roślinne o odpowiednich standardach farmaceutycznych (np. olej rzepakowy, oliwa z oliwek, olej migdałowy, olej jojoba, olej sezamowy),
  • środki powierzchniowo czynne, które zmniejszają napięcie powierzchniowe na granicy faz i pomagają w ten sposób usunąć np. korek woskowinowy,
  • środki antyseptyczne: naturalne (np. olejki eteryczne: miętowy, goździkowy, cynamonowy) lub syntetyczne.

Lekarze otorynolaryngolodzy podkreślają, że nie powinno się przerywać stosowania leków do ucha na receptę. Poza wyjątkowymi sytuacjami, np. reakcja alergiczna, czyli uczulenie na lek nie należy samemu rezygnować z leków zawierających antybiotyki. Skuteczna antybiotykoterapia opiera się m.in. na odpowiednio długo stosowanym leku. Nawet w momencie uczucia poprawy należy bezwzględnie stosować antybiotyk przez cały zalecony przez lekarza okres.


shutterstock_592955501-1200x800.jpg
03/Sie/2020

Podczas letnich upałów chętnie sięgamy po zimne napoje czy mocno zmrożone lody. Tymczasem taki pozornie niewinny lodowy deser może być prawdziwym wyzwaniem dla naszego gardła, zwłaszcza jeśli jest jedzony często, szybko i w dużych ilościach. Nagłe zmiany temperatury to prosta droga do infekcji gardła takich jak na przykład angina. Jak korzystać z przyjemności lata, żeby nie zakończyć go gardłowymi nieprzyjemnościami?

Lody lepsze zimą

Z oczywistych powodów zjadamy lody znacznie chętniej latem niż zimą. Paradoksalnie jednak bezpieczniej dla zdrowia by było jadać je zimą. Błona śluzowa gardła źle toleruje gwałtowne zmiany temperatury związane z piciem mocno schłodzonych napojów lub jedzeniem lodów. Zjedzenie zimnego, lodowego deseru schładza gardło, jednak po chwili ulega ono ponownemu rozgrzaniu. Dobrze jest np. popić lody ciepłym napojem – dzięki temu powrót do temperatury otoczenia będzie stopniowy. Lekarze przekonują, że kolejność przyjmowanych pokarmów ma duże znaczenie. Przykładowo, jeśli lubimy kawę z lodami, nigdy nie powinniśmy pić najpierw kawy, a na rozgrzane gardło serwować mrożonego deseru. Najpierw lody, potem kawa – to właściwa kolejność. Zimą temperatury są niższe, co oznacza mniejszą różnicę między otoczeniem a lodami. Właśnie dlatego jedzenie lodów zimą nie powoduje aż takiego ryzyka infekcji. A tych możliwych infekcji czyhających na nasze gardło jest bardzo dużo.

Choroby gardła

Ból gardła to objaw, który może towarzyszyć wielu chorobom. Do najczęstszych z nich należą wirusowe i bakteryjne zapalenie gardła – stanowią 70-85% przypadków u dzieci powyżej 3-go roku życia i nawet 90-95% przypadków u osób dorosłych. Wirusowe zapalenie gardła jest schorzeniem najczęściej wywoływanym przez wirusy z grup: rynowirusów, koronawirusów, wirusów para grypy lub wirusów z grupy RS. Z kolei bakteryjne zapalenie gardła, czyli angina, wywoływana jest bakterie z grupy paciorkowców. Schorzenia te różnią się zarówno objawami, jak i sposobem leczenia, dlatego tak ważne jest postawienie prawidłowej diagnozy. W przypadku wirusowego zapalenia gardła infekcja rozwija się od 1 do 6 dni od chwili kontaktu. Rozpoczyna się zwykle od złego samopoczucia, któremu może towarzyszyć ból głowy i mięśni, uczucie ogólnego rozbicia organizmu czy „drapania” w gardle. Pojawiają się wyciek z nosa, a w konsekwencji nieprawidłowa drożność nosa, a także kaszel i podniesiona temperatura gorączka. Gardło staje się lekko zaczerwienione. Schorzenie to może wydawać się więc lżejsze i przebiegające łagodniej niż angina. Przy bakteryjnym zapaleniu gardła oznaki choroby pojawiają się nagle, ból jest bardzo dotkliwy i silny, towarzyszy mu wysoka gorączka. Błona śluzowa gardła i migdałków podniebiennych jest bardzo zaczerwieniona, niekiedy z ropnymi naciekami. Znacznie powiększają się węzły chłonne szyi, nie ma za to kaszlu. Niezbędna jest wtedy wizyta u lekarza specjalisty, który oceni stan gardła oraz objawy towarzyszące i przepisze odpowiednią antybiotykoterapię oraz dodatkowe leczenie objawowe.

Zakażenie

Zapaleniem gardła można zarazić się drogą kropelkową, czyli w wyniku kichania lub kaszlenia na drugą osobę. Dlatego tak ważne jest zachowanie dużej ostrożności w towarzystwie osoby zarażonej, choć i to może nie wystarczyć. Biorąc pod uwagę fakt, że na bakterie czy wirusy jesteśmy narażeni praktycznie wszędzie – w pracy, szkole, dusznych pomieszczeniach czy w dużych skupiskach ludzi – ryzyko zarażenia się jest wysokie. Do zakażenia może dojść także przez dotyk i to niekoniecznie bezpośredni – wystarczy dotknąć miejsca, którego dotykał wcześniej ktoś chory. Pozostawione w ten sposób na danym sprzęcie chorobotwórcze bakterie mogą z łatwością przenieść się na jego kolejnego użytkownika. Najbardziej zagrożone są osoby przemęczone i osłabione, czyli z obniżoną odpornością, a także dzieci i seniorzy.

Jeszcze gorsze powikłania

Zdaniem ekspertów jeszcze gorsze od anginy są jej możliwe powikłania. Angina jest ciężką chorobą, które może prowadzić do groźnych dla życia powikłań, m.in. zapalenia węzłów chłonnych szyi, ropnia okołomigdałkowego, mogącego powodować zapalenie struktur wewnątrzczaszkowych, stawów, nerek, gorączki reumatycznej, zapalenia mięśnia sercowego albo stanów zapalnych skóry. Do ropnia dochodzi na skutek przejścia zakażenia na ścianę gardła, kiedy ropa zbiera się między torebką migdałka a ścianą mięśniową gardła. Schorzenie to objawia się w podobny sposób do anginy: narastający ból gardła po jednej stronie, zwłaszcza podczas przełykania, wysoka gorączka i dreszcze. Może pojawić się szczękościsk, czyli ograniczenie możliwości otwierania ust, trudności w mówieniu oraz przykry zapach z ust. Powoduje także uwypuklenie migdałka do środka gardła i przesunięcie języczka w kierunku zdrowej części gardła. Ropień wymaga nacięcia i usunięcia ropnej wydzieliny. Konieczne jest także zażywanie antybiotyku przez 10 – 14 dni. Przyczyną powikłań może być np. późno rozpoczęta terapia lub jej przerwanie po zbyt krótkim przyjmowaniu leku. Przerywanie antybiotykoterapii przez pacjentów, gdy tylko poczują się lepiej, to bardzo często błąd. Do powikłań może dojść także wtedy, gdy infekcja jest źle leczona, czyli np. stosowany jest nieodpowiedni antybiotyk lub dawka leku jest niewystarczająca.

Mity o przeleżeniu

Tak jak wspomniano powyżej, postawienie prawidłowej diagnozy jest konieczne w celu zaplanowania odpowiedniego leczenia. Zapalenie gardła pochodzenia wirusowego możemy wyleżeć, stosując leczenie objawowe takie jak: leki przeciwzapalne stosowane miejscowo (tabletki do ssania, aerozole) lub ogólne, np. leki przeciwbólowe oraz przeciwgorączkowe. Zwykle objawy choroby trwają 3-4 dni. Strategia przeleżenia nie sprawdzi się jednak przy anginie. Anginę pochodzenia paciorkowcowego powinniśmy leczyć odpowiednim antybiotykiem przez 10 dni, aby uniknąć nawrotów i powikłań. Jeżeli nie zastosujemy odpowiedniego leczenia, choroba może w każdej chwili powrócić ze zdwojoną siłą. Zawsze warto skonsultować chorobę z lekarzem specjalistą otorynolaryngologiem, który podejmie decyzję odnośnie sposobów leczenia.

Lody latem

Wróćmy do naszych ulubionych lodów. Czy to wszystko oznacza, że najlepiej po prostu zupełnie z nich zrezygnować? Absolutnie nie! Jak najbardziej można uwzględnić je w swoim jadłospisie, należy tylko zadbać o rozsądną porcję i niejedzenie w pośpiechu. Szczególnie warto o tym pamiętać w przypadku serwowania tego deseru naszym dzieciom. Polecane są zwłaszcza lody sorbetowe. Zawierają one znacznie więcej wody niż zwykłe lody, a ich głównym składnikiem są mrożone owoce. Dla organizmu oznacza to dodatkowe nawodnienie i wartościową dawkę witamin. Wybierając lody zawsze decydujmy się też na te dobrej jakości i ze sprawdzonego źródła.


12847-1200x801.jpg
15/Lip/2020

Szumy uszne to poważny i narastający problem zarówno medyczny, jak i społeczny. Badania prowadzone od kilkudziesięciu lat przez Uniwersytet Hopkinsa w Baltimore wskazują na istotną korelację między występowaniem szumów usznych a depresjami i wycofaniem społecznym. Mimo że cierpi na nie co trzeci senior to dolegliwość ta dopada coraz częściej także osoby młode. Na szczęście pojawia się coraz więcej metod leczenia szumów usznych. Jedną z nich jest terapia tVNS, realizowana za pomocą urządzenia Parasym.

Co to są szumy uszne?

Piski, dzwonienie, pukanie, dudnienie, gwizdy, szelesty – w taki sposób opisują szumy uszne osoby, które borykają się z nimi na co dzień. Są to dźwięki słyszane w jednym, obojgu uszach lub w głowie, a czasami w uszach i głowie jednocześnie. „Z medycznego punktu widzenia szumy uszne to zjawisko akustyczne słyszane tylko przez osobę, której dotyczy. Dosyć często nasilają się wieczorem, a także w sytuacjach stresowych, przy przemęczeniu i zmianach ciśnienia atmosferycznego.”– wyjaśnia prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. mgr zarz. Piotr H. Skarżyński, specjalista w dziedzinie otorynolaryngologii i otolaryngologii dziecięcej. To dolegliwość dotykająca od czasu do czasu każdego z nas, np. po przebywaniu w hałasie. Po chwili wrażenie nieprzyjemnych dźwięków ustaje. U niektórych osób nasilają się na tyle, że uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Jeśli trwają dłużej niż 5 minut oraz pojawiają się częściej niż raz w tygodniu, konieczna jest konsultacja u lekarza otolaryngologa.

Jak powstają?

Istnieje wiele hipotez na temat mechanizmów powstawania szumów usznych. Najczęściej uważa się, że są wynikiem niewielkich, ale nieodwracalnych zmian w uchu wewnętrznym. Polegają one na uszkodzeniu tzw. komórek słuchowych zewnętrznych, znajdujących się w ślimaku. W znacznym uproszczeniu można powiedzieć, że dochodzi wówczas do zmienionej aktywności w obrębie drogi słuchowej. Najnowsze teorie zakładają, że w wyniku uszkodzeń w obwodowej części układu słuchowego zmniejsza się ilość informacji o dźwięku przekazywanych do ośrodków słuchowych w mózgu. W odpowiedzi ośrodkowy układ nerwowy na poziomie kory mózgu wzmaga aktywność, co zostaje odebrane jako szumy uszne.

Nie tylko seniorzy

Jak pokazują statystyki, szumów usznych doświadcza 20 proc. dorosłych Polaków, przy czym dla ok. 5 proc. pacjentów stanowią one istotny, dokuczliwy problem. Najczęściej są postrzegane jako dolegliwość starszych osób i, faktycznie, skarży się na nie co trzecia osoba po 60 roku życia. Ostatnie lata pokazują jednak, że stopniowo stają się coraz poważniejszym problemem również u młodszych osób, w tym nawet u dzieci w wieku szkolnym. Nie wolno ich lekceważyć, bo choć same nie są chorobą, to prowadzą często do dużego rozdrażnienia, niepokoju, dyskomfortu czy nawet wspomnianej we wstępie depresji. Ponadto, mogą być objawem jednej z prawie 200 różnych jednostek chorobowych. Wśród najczęstszych wymienia się problemy z układem szkieletowo-kostnym, choroby układu krwionośnego czy tarczycy, nowotwory czy różne formy niedosłuchu. Pierwszym i najważniejszym zadaniem dla lekarza zajmującego się tą dolegliwością jest znalezienie przyczyny szumu i dopasowanie do niej odpowiedniego leczenia. O możliwych przyczynach szumów usznych pisaliśmy więcej TUTAJ. Dla wielu pacjentów rozwiązaniem może być terapia tVNS, czyli stymulacja elektryczna gałązki usznej lewego nerwu błędnego.

Kto może skorzystać z terapii tVNS?

Metodę tVNS można zaproponować pacjentom, którzy mają przewlekłe i dokuczliwe szumy uszne. Dokuczliwość należy rozumieć w ten sposób, że szumy uszne wpływają negatywnie na jakość życia pacjenta na tyle mocno, że aktywnie szuka on pomocy. Warto przy tym podkreślić, że każdy człowiek jest inny, inaczej reaguje na różne sygnały, inaczej też odczuwa szumy uszne. Przykładowo, szumy uszne odczuwane jako cichy dźwięk mogą być bardzo uciążliwe u jednego pacjenta, podczas gdy dla innej osoby głośny szum nie jest żadnym problemem. O stopniu uciążliwości decyduje nie miejsce generacji i cechy szumu, ale ciąg występujących po sobie zdarzeń, jakie powstały sygnał wywołuje w systemie nerwowym człowieka. Metoda ta jest też dedykowana pacjentom z szumami usznymi przewlekłymi, czyli trwającymi powyżej 6 miesięcy. Pacjenci z szumami ostrymi, czyli trwającymi poniżej 6 miesięcy powinni najpierw poczekać, ponieważ szumy uszne mogą w tym czasie samoistnie ustąpić. Jeśli po upływie pół roku szumy są nadal słyszalne, cierpiący pacjent może zostać zakwalifikowany do terapii tVNS.

Jak to działa?

Metoda tVNS, czyli stymulacja elektryczna gałązki usznej lewego nerwu błędnego ma doprowadzić do zmian w mózgu i zmniejszenia odczuwanych szumów usznych. W metodzie tej pacjent korzysta z innowacyjnego urządzenia Parasym. Efekt działania tej metody opiera się na zjawisku neuroplastyczności mózgu. Neuroplastyczność to zdolność mózgu do samorekonstrukcji poprzez generowanie nowych połączeń neuronalnych. Te powstające, nowe połączenia neuronalne mogą spowodować zmianę charakteru odpowiedzi. Metoda tVNS ma na celu promowanie plastyczności neuronalnej koncentrującej się na specyficznym obszarze mózgu związanym właśnie z wytwarzaniem szumów usznych (ang. targeted plasticity). U pacjenta doświadczającego szumów usznych obserwuje się pobudzenie układu współczulnego. Pacjent odczuwa to w postaci wysokiego poziomu napięcia i stresu. Stymulacja za pomocą urządzenia tVNS stymuluje układ przeciwny tzw. przywspółczulny. Dzięki temu ta nadmierna aktywność układu współczulnego może zostać wytłumiona. Ponadto uważa się, że stymulacja nerwu błędnego zmniejsza aktywność w układzie limbicznym, obejmującym hipokamp i ciało migdałowate. Struktury te są uważane za miejsca, w których potencjalnie mogą być generowane szumy uszne. 

Przebieg terapii

Warunkiem rozpoczęcia terapii jest przeprowadzona diagnostyka audiologiczna w celu ustalenia miejsca potencjalnej generacji szumów. Pacjent kwalifikowany jest do terapii na podstawie zebranego wywiadu oraz wypełnionej i podpisanej ankiety. Współpraca z zespołem medycznym, który przeprowadzi wymagane badania i dokona właściwej diagnozy jest więc kluczem do sukcesu i niezbędnym etapem, od którego rozpoczyna się cały proces. Urządzenie Parasym, będące podstawą tej terapii, wypożyczane jest pacjentowi na okres 12 tygodni. Sesje terapeutyczne trwają 1 godzinę dziennie w domu pacjenta. Na podstawie dostępnych  wyników badań u około 60% badanych obserwuje się ustąpienie lub zmniejszenie natężenia szumów. Terapia polega na jednoczesnej stymulacji gałązki usznej lewego nerwu błędnego oraz stymulacji obuusznej dźwiękiem. Podczas pierwszej wizyty pacjent informowany jest jak ustawić parametry urządzenia Parasym. Każdy pacjent korzystający z tej terapii w placówce Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS może liczyć na nasze stałe wsparcie i opiekę podczas całego procesu leczenia.

 

Więcej informacji na temat tej terapii znajduje się TUTAJ.

 POBIERZ FOLDER.


nos_shutterstock_1051134668-2-1200x800.jpg
02/Lip/2020

Sterydy donosowe i inne leki stosowane do nosa

Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) blisko połowa pacjentów stosuje leki niezgodnie z ich zaleceniami. W niektórych przypadkach błędy dotyczące rekomendacji wynikają z nieświadomości pacjentów, jednak czasami związane są ze złą interpretacją oraz nieprzestrzeganiem reżimu dawkowania. W wyniku nadużywania lub niewłaściwego stosowania leków może dojść do niekorzystnych następstw zdrowotnych, jak również może skutkować niepowodzeniem terapii.

Donosowe sterydy

Donosowe sterydy, a właściwie glikokortykosteroidy, przepisywane są przez lekarzy bardzo często w różnych chorobach otorynolaryngologicznych, takich jak:

  1. choroby zatok z polipami nosa lub bez;
  2. ostry lub przewlekły niealergiczny nieżyt nosa;
  3. alergiczny nieżyt nosa.

Leki z tej grupy wykazują silne właściwości przeciwzapalne, przyczyniając się tym samym do cofnięcia lub ograniczenia skali występujących objawów. Co ciekawe, grupa tych leków jako jedyna wpływa na poprawę drożności nosa czy zmniejsza objawy zapalenia alergicznego. Ze względu na przewlekły charakter terapii ważne jest, aby zwrócić uwagę na prawidłowe aplikowanie oraz stosowanie tej grupy leków.

Warto podkreślić, że leki te odznaczają się bardzo wysokim profilem bezpieczeństwa ze względu na działanie wyłącznie w tym miejscu w jamie nosowej, w którym zostały podane.

Przed podaniem tej grupy leków należy oczyścić nos, na przykład poprzez jego dokładne wydmuchanie. W tym celu można skorzystać także z  0,9% roztworu chlorku sodu, nazywanego solą fizjologiczną lub izotonicznego roztworu soli morskiej. Właściwe oczyszczenie nosa ma szczególne znaczenie, gdyż dzięki temu lek będzie w stanie dotrzeć do miejsca, w którym powinien działać, zwiększając tym samym efektywność leczenia.

Przed pierwszym użyciem nowego opakowania glikokortykosteroidu należy nim energicznie wstrząsnąć i kilkukrotnie nacisnąć dozownik (ściślej mówiąc około 10-krotnie) w celu uwolnienia właściwej dawki z atomizera. W przypadku nieużywania leku przez 14 dni lub dłużej ważne jest, aby przed zastosowaniem leku sprawdzić działanie atomizera, wykonując kilku próbnych rozpyleń. Przed każdym pierwszym zastosowaniem leku należy zawsze zapoznać się z dołączoną ulotką.

W przypadku pominięcia dawki leku, należy przyjąć następną dawkę możliwie jak najszybciej. Nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy zbliża się termin podawania kolejnej dawki – wówczas powinno się pominąć dawkę, która nie została podana. Ważne jest to, aby nie stosować dawki podwójnej w celu uzupełnienia o dawkę, która nie została przyjęta. 

Warto też wiedzieć, że aktualnie na rynku dostępny jest również donosowy glikokortykosteroid bez recepty (tzw. OTC), który zawiera substancję czynną identyczną jak leki na receptę (jednak w innych wskazaniach). Dlatego należy zawsze zwracać uwagę, aby przypadkiem nie zdublować stosowanego już leku na receptę. W przypadku wątpliwości warto zapytać o to farmaceutę.

 

Zasady prawidłowego stosowania leków donosowych są następujące:

  • Prawidłowe oczyszczenie nosa, tzn. wydmuchanie nosa oraz oczyszczanie z użyciem 0,9% roztworu soli fizjologicznej.
  • Energiczne wstrząśnięcie pojemnika z lekiem oraz ustalenie jednorodnej dawki uwalnianej z atomizera.
  • Końcówkę aplikatora należy umieścić płytko w przedsionku nosa, a końcówkę dozownika skierować w stronę wewnętrznego kąta oka.

Dlaczego to takie ważne?

  1. Po pierwsze, lek nie jest wówczas kierowany w stronę przegrody nosowej, co związane jest z możliwością uszkodzenia błony śluzowej przegrody nosowej.
  2. Po drugie, skierowanie w ten sposób dozownika z aerozolem powoduje optymalną penetrację aerozolu w nosie. Krótko mówiąc: lek wtedy najlepiej działa.
  • W zależności od dawkowania leku, jakie przepisał lekarz należy wcisnąć dozownik jeden raz lub dwukrotnie.
  • Po aplikacji należy wciągnąć powietrze i kolejno wypuścić nosem.

Przy aplikacji preparatów donosowych w sprayu bardzo ważne jest także, aby nie dotykać końcówką dozownika błony śluzowej przegrody nosowej. Z kolei podczas stosowania preparatów donosowych w postaci kropli, należy uważać, aby nie dostały się one do gardła. W tym celu polecane są dwie poniższe pozycje:

  • leżąc na plecach głowę należy maksymalnie odchylić do tyłu – wykonać aplikację leku (pozostać w pozycji 30s) – zwrócić głowę w prawo i następnie w lewo (po 30s w każdej pozycji), powrót do pozycji wyjściowej;

lub

  • leżąc na boku – głowa do dołu.

 

Leki miejscowo obkurczające naczynia krwionośne nosa

Leki miejscowo obkurczające wykazują swój efekt terapeutyczny poprzez oddziaływanie na receptory obecne w śluzówce nosa. Polega on na obkurczeniu naczyń krwionośnych nosa. W efekcie dochodzi do udrożnienia przewodów nosowych, zmniejszenia wysięku wydzieliny i ułatwienia oddychania. Leki te stosowane mogą być tylko przez bardzo krótki czas, maksymalnie przez 3-4 dni.

W terapii przewlekłej lekami donosowymi należy rozważyć uzupełnienie terapii lekami lub wyrobami medycznymi, które nawilżają błonę śluzową nosa. Na przykład sterydy donosowe podczas dłuższego stosowania mogą bowiem podrażniać i powodować suchość błony śluzowej nosa.

Na rynku farmaceutycznym dostępnych jest szereg możliwych do zastosowania preparatów dostępnych bez recepty (tzn. OTC), występujących w różnej postaci farmaceutycznej: maść, aerozole lub krople. 

Głównymi składnikami preparatów nawilżających do nosa są:

  • Olej sezamowy;
  • Oliwa z oliwek o standardach farmaceutycznych;
  • Witaminy: A, E;
  • D-pantenol;
  • Hialuronian sodu;
  • Olejki eteryczne: olejek eukaliptusowy, goździkowy, bergamotowy;
  • Wazelina, gliceryna.

Przy wyborze właściwego leczenia wspomagającego, mającego dodatkowo nawilżyć śluzówkę, należy sięgać po produkty niemające w swoim składzie związków konserwujących. Standardowo odczuwalny klinicznie efekt dodatkowej terapii uzyskany zostanie dopiero po kilku dniach od rozszerzenia terapii. Pamiętajmy – prawidłowe stosowanie leków donosowych zgodnie z wytycznymi lekarza otorynolaryngologa jest niezbędnym ELEMENTEM procesu leczenia.


leo-rivas-R_BLOGXpsOg-unsplash-1200x797.jpg
22/Cze/2020

Lato zwykle kojarzy się z beztroskimi kąpielami słonecznymi i wodnymi. I choć sami uwielbiamy tego typu aktywności i tęsknimy do nich przez wszystkie chłodne miesiące, to nasze uszy niekoniecznie. Miesiące letnie stawiają przed nimi wiele dodatkowych wyzwań, o których należy pamiętać, aby nie zakończyć wakacji z żadną nieprzyjemną dolegliwością. Ze względu na aktualną sytuację epidemiologiczną i obowiązujący reżim sanitarny tegoroczne wakacje będą szczególne. Dbałość o nasze uszy w żadnym wypadku nie powinna jednak zostać odstawiona na dalszy plan. 

Letnie zagrożenia

Charakterystyczne dla lata duże zmiany temperatur mogą zaburzać prawidłowe funkcjonowanie naszych uszu. Balansowanie pomiędzy mocną klimatyzacją w pomieszczeniach, a przekraczającym niekiedy trzydzieści stopni upałem i związaną z tym różnicą temperatur to bardzo często gotowy przepis na przeziębienie czy katar, które mogą prowadzić do zapalenia ucha środkowego, zwłaszcza u najmłodszych. Pakiet letnich zagrożeń jest jednak znacznie bardziej rozbudowany. Podczas wakacyjnych podróży, na które mimo obecnej sytuacji epidemiologicznej decyduje się wielu z nas, często np. sięgamy po głośne słuchanie muzyki w słuchawkach. Jest to szczególnie częsta tendencja u młodzieży. Należy pamiętać, że 110-120 decybeli to maksymalna granica słyszalności dla ludzkiego ucha. Niestety muzyka, na którą decyduje się wielu nastolatków ma niewiele niższe natężenie. „Przy poziomie 100 dB wystarczy zaledwie 15 minut, żeby stworzyć zagrożenie nieodwracalnego uszkodzenia słuchu. Za próg szkodliwości uznaje się 65 dB, czyli natężenie dźwięków, jakie generuje hałas uliczny.” – stwierdza prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. mgr zarz. Piotr H. Skarżyński, specjalista w dziedzinie otorynolaryngologii i otorynolaryngologii dziecięcej. Aby na co dzień nie musieć oszacowywać, jaka wartość będzie dla nas najmniej zagrażająca, warto trzymać się prostej zasady. Najlepiej korzystać ze słuchawek w taki sposób, aby być w stanie usłyszeć otoczenie. Warto też zrezygnować zupełnie ze słuchawek dokanałowych i zastąpić je nausznymi, które są zdecydowanie mniej szkodliwe. Wśród czynników zagrażających naszym uszom w sezonie letnim na podium plasuje się także woda.

Wyzwania wodne

Sama woda jest jak najbardziej zalecana do codziennej higieny uszu. Woda w zbyt dużej ilości może być jednak szkodliwa, bo może prowadzić do infekcji. Ciepło i wilgoć, która wytwarza się w przewodzie słuchowym to idealne warunki dla rozwoju drobnoustrojów chorobotwórczych. Długotrwałe lub częste przebywanie w wodzie może doprowadzić do różnych dolegliwości. Jedną z nich jest zapalenie ucha zewnętrznego, określane także jako „ucho pływaka”. Nazwa ta bierze się stąd, że choroba ta najczęściej dotyczy osób nurkujących, czyli pływaków. Dochodzi w niej do uszkodzenia nabłonka wyścielającego przewód słuchowy, co stwarza warunki do rozwoju bakterii. Najczęściej odczuwane objawy to ból ucha, dokuczliwe swędzenie, uczucie zatkania ucha, gorączka, a nawet niewielki wyciek z ucha. Konieczne jest leczenie najczęściej w postaci aplikowanych bezpośrednio do ucha kropli lub maści z odpowiednio dobranym antybiotykiem. Bez niego może dojść do rozprzestrzeniania się stanu zapalnego i wystąpienia poważnych powikłań.

Wkładki przeciwwodne

Choroby uszu nie muszą wiązać się z rezygnacją z kąpieli, jednak szczególną ostrożność powinny zachować osoby po operacjach uszu. Po zabiegu drenażu błony bębenkowej ucho należy bezwarunkowo chronić przed wodą. Jednym z elementów ochrony uszu są wkładki przeciwwodne, które doskonale zabezpieczają narząd słuchu przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak woda i wiatr. Wkładki wykonywane są indywidualnie na zamówienie każdego użytkownika, a ich kształt odzwierciedla budowę ucha, co sprawia, że można się w nich bezpiecznie kąpać, bez obaw, że woda dostanie się do przewodu słuchowego. Wkładki przeciwwodne można zamówić u protetyka słuchu w Centrach Słuchu i Mowy MEDINCUS. Są wygodne, miękkie (wykonane z bezpiecznych i nieuczulających silikonów) i przede wszystkim skuteczne. Aby zaopatrzyć się we wkładki przeciwwodne, należy umówić się na wizytę u protetyka słuchu. Podczas wizyty wykonywany jest wycisk ucha, na podstawie którego powstaje indywidualna wkładka uszna. Warto pomyśleć o takich wkładkach z odpowiednim wyprzedzeniem przed urlopem, bo czeka się na nie ok. 2 tygodni.

Podróżowanie samolotem

Podróż samolotem, na którą często decydujemy się podczas wakacyjnych urlopów, także może przynieść naszym uszom garść niecodziennych doznań. W czasie startu i lądowania doświadczamy niekiedy uczucia zatkania czy nawet bólu ucha, a wynika to ze zmiany ciśnienia. W czasie startu samolotu ciśnienie gwałtownie zmienia się i nasz organizm nie ma czasu na dostosowanie się do tej zmiany. Objawia się to bólem w uszach, czasami również bólem głowy. Kiedy samolot zaczyna startować, ciśnienie powietrza w uchu środkowym gwałtownie rośnie i przewyższa ciśnienie na zewnątrz. Błona bębenkowa nabrzmiewa w kierunku zewnętrznym. Kiedy samolot rozpoczyna procedurę lądowania, ciśnienie powietrza zwiększa się, powodując zasysanie błony bębenkowej do wewnątrz. Trąbka słuchowa (trąbka Eustachiusza) ulega spłaszczeniu i potrzebuje naszej pomocy, aby dalej pracować prawidłowo. Pomaga w tym przełykanie śliny, ssanie cukierka czy żucie gumy. Jeżeli po lądowaniu nadal mamy wrażenie, że nasze uszy „są zatkane” lub gorzej słyszymy i uczucie to nie mija, należy bezwzględnie skontaktować się ze specjalistą otorynolaryngologiem.

Nie patyczkuj się!

Ogólne zasady dotyczące higieny uszu są niezależne od pory roku. Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że popularne patyczki higieniczne nie nadają się do czyszczenia wnętrza uszu. Nie należy tego robić, ponieważ patyczek upycha woskowinę w głąb przewodu słuchowego i powoduje jego zatkanie, co z kolei może spowodować powstanie stanu zapalnego. Używając patyczków łatwo się zranić i uszkodzić błonę bębenkową. Patyczkami możemy czyścić wyłącznie małżowinę uszną, a do wnętrza ucha należy stosować spraye lub krople do uszu. Błędem jest także dążenie do całkowitego usunięcia woskowiny. Woskowina uszna to naturalna wydzielina, która m.in. zabezpiecza ucho przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Nawilża, oczyszcza i zabezpiecza skórę kanału słuchowego przed bakteriami, zanieczyszczeniami i grzybami. Paradoksalnie, częste czyszczenie ucha i usuwanie woskowiny może prowadzić do jej „nadprodukcji” przez organizm. Jeśli woskowiny wydziela się zbyt dużo, może powstać czop woskowinowy, którego usunięciem powinien zająć się lekarz specjalista. Przeciwwskazane jest też tzw. świecowanie lub woskowanie uszu, które mogą prowadzić do poważnych komplikacji.

Jaki preparat do uszu stosować?

W aptekach znajdziemy wiele gotowych preparatów ze wskazaniem do oczyszczania przewodu słuchowego zewnętrznego z zalegającej woskowiny lub zapobiegających jej nadmiernemu gromadzeniu. Który jest najlepszy? Istnieją preparaty, które zawierają składniki czynne powodujące usuwanie uformowanego korka woskowinowego przez wstępne jego zmiękczenie. Wspomniane preparaty są dostępne bez recepty, występują w postaci sprayów lub kropli do ucha, a ich głównymi składnikami są między innymi:

  1. glicerol (nazywany gliceryną),
  2. parafina ciekła (nazywana olejem parafinowym),
  3. oleje roślinne o odpowiednich standardach farmaceutycznych (np. olej rzepakowy, oliwa z oliwek, olej migdałowy, olej jojoba, olej sezamowy),
  4. środki antyseptyczne: naturalne (np. olejki eteryczne: miętowy, goździkowy, cynamonowy) lub syntetyczne.

 

dr n. farm. Magdalena Beata Skarżyńska, Specjalista farmacji aptecznej

 

 


zawroty_glowy_shutterstock_1051134668_panoramiczny-1200x675.jpg
22/Cze/2020

Zawroty głowy to różnorodne odczucia obejmujące zarówno złudzenie ruchu otaczającego świata,
jak i wrażenie poruszania się własnego ciała, mimo pozostawania w bezruchu lub wykonywania normalnych ruchów. Jest to często zgłaszana dolegliwość, a odsetek chorych zwiększa się z wiekiem powyżej 65. roku życia.

Przyczyny

Do przyczyn zawrotów głowy i zaburzeń równowagi należeć mogą:

  • uraz ucha wewnętrznego, np. złamanie piramidy kości skroniowej, wstrząśnienie błędnika,
  • choroby ucha:
    • zewnętrznego: ciało obce, woszczyzna,
    • środkowego: perlak oraz zapalenie trąbki słuchowej,
    • wewnętrznego: wszelkiego rodzaju urazy, hałas, zapalenie błędnika, wpływ toksycznych leków, wodniak błędnika (choroba Meniere’a),
  • zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego,
  • zapalenie części przedsionkowej nerwu VIII,
  • nowotwór w obrębie ucha wewnętrznego lub nerwu przedsionkowego,
  • niedokrwienie błędnika,
  • choroba Meniere’a,
  • otoskleroza błędnikowa,
  • starcze zanikowe zmiany w błędniku,
  • przetoki, czyli patologiczne połączenia między błędnikiem a światem zewnętrznym,
  • zaburzenia otolitów, a więc kryształów węglanu wapnia umiejscowionych w błędniku.

Do zapalenia błędnika może doprowadzić infekcja ucha środkowego, jak również choroby wirusowe, takie jak: półpasiec, odra, ospa wietrzna, różyczka, grypa, świnka, a także choroby pasożytnicze takie jak toksoplazmoza, wywołana przez zakażenie pierwotniakiem Toxoplazma gondii.

 

Objawy

Pacjenci cierpiący na zaburzenia zawrotów głowy mogą zgłaszać wrażenie wirowania, przesuwania, przechylania, drgania obrazu lub mieć odczucie wirowania, kołysania, bujania, zapadania własnego ciała. Mogą też odczuwać subiektywnie niestabilność, ściąganie, popychanie w trakcie chodzenia, stania albo siedzenia.

Zaburzenia równowagi z kolei mogą być widoczne jako zbaczanie, potykanie się, niepewny chód, konieczność przytrzymania się stabilnych przedmiotów z lęku przed utratą równowagi lub wręcz upadki.

Zawroty głowy i zaburzenia równowagi mogą być objawami stałymi lub występować napadowo w formie ataków. Długość ich trwania jest bardzo zróżnicowana, od kilku sekund do wielu miesięcy lub nawet lat.

U części pacjentów zawrotom głowy towarzyszy także uczucie lęku oraz nudności, wymioty, potliwość, bladość, bóle głowy, pogorszenie słuchu, zatykanie uszu, szumy uszne, itp.

Mogą współistnieć objawy oczne takie jak: mroczki lub błyskawice przed oczami, podwójne widzenie, zaburzenia ostrości widzenia. W badaniu przedmiotowym lekarz może zauważyć także oczopląs, a więc nieprawidłowe mimowolne ruchy gałek ocznych. Możliwy jest także oczopląs jednooczny, jednak występuje on tylko przy patologiach ośrodkowych albo ocznych, jest bardzo rzadki.

Zawroty głowy mogą być prowokowane albo nasilane różnymi sytuacjami np.: ruchy głową, zmiany pozycji ciała jak kładzenie się, przekręcanie w łóżku, wstawanie; patrzenie na szybko ruszające się przedmioty, chodzenie. Do rzadszych ‘prowokatorów’ należą też takie sytuacje jak: wydmuchiwanie nosa, dźwiganie ciężkich przedmiotów, konkretne pokarmy, długie podróże środkami lokomocji, sytuacje budzące lęk, miesiączka. U niektórych osób zawroty głowy pojawiają się w przypadku szybkiej zmiany pozycji ciała, np. przy szybkim wstaniu z łóżka rano.


Diagnoza

W Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS przeprowadzamy badania, które pozwalają określić przyczyny zawrotów głowy i zaburzeń równowagi. Wnikliwy wywiad lekarski pozwala rozróżnić typ/rodzaj dolegliwości. Zawroty głowy dzielimy na układowe i nieukładowe, a dobór dalszych metod diagnostycznych i terapeutycznych jest indywidualny. 

W trakcie diagnostyki wykonywany jest szereg badań, sprawdzających prawidłową funkcję błędnika
i narządu słuchu, m.in.:

  • Badanie audiometryczne – subiektywne badanie słuchu, które wymaga współpracy ze strony pacjenta
    (w odróżnieniu od innych, obiektywnych badań, takich jak badanie ABR). Bada ono słyszenie częstotliwości między 125 a 10000 Hz. Pozwala wykryć niedosłuch, a także jego stopień.
  • ENG i VNG, czyli elektro- i videonystagmografię – badanie błędnika, które ma na celu zarejestrowanie ruchu gałek ocznych w spoczynku i różnych położeniach ciała, zbadanie tzw. funkcji okulomotorycznych, a więc umiejętności śledzenia przedmiotu w polu widzenia, sakad – przenoszenia wzroku z przedmiotu na przedmiot
    i optokinezy – obserwacji szybko poruszających się obiektów w polu widzenia. Dodatkowo badanie obejmuje wywoływanie zawrotów głowy poprzez stymulację obu uszu ciepłą lub zimną wodą lub powietrzem oraz zapis ruchu gałek ocznych w trakcie oczopląsu. Badanie to wykonywane jest z użyciem videogogli z wmontowaną kamerą do rejestracji ruchu gałek ocznych.
  • vHIT – video Head Impulse Test (test pchnięcia głową).
  • cVEMP i oVEMP – badanie miogennych przedsionkowych potencjałów wywołanych.
  • SHIFT OAE – badanie przesunięcia w fazie odpowiedzi z otoemisji pozwalające na wiarygodną i nieinwazyjną ocenę występowania wodniaka śródchłonki endolimfatycznej (np. przy chorobie Meniere’a).

 

 

Leczenie

Podstawą w leczeniu zawrotów głowy jest dopasowanie terapii do przyczyn występujących objawów. W leczeniu stosuje się następujące schematy:

  • Leczenie objawowe, doraźne, mające na celu złagodzić lub usunąć odczuwane objawy (leki o działaniu przeciwzawrotowym, przeciwwymiotnym oraz leki uspokajające);
  • Leczenie farmakologiczne lub chirurgiczne przyczynowe (leki naczyniowe, podawanie leków do jamy bębenkowej, operacje ucha środkowego);
  • Rehabilitację następstw uszkodzenia narządu przedsionkowego lub manewry uwalniające w przypadku łagodnych położeniowych zawrotów głowy;
  • W razie stwierdzenia choroby Meniere’a do dyspozycji mamy również leczenie chirurgiczne; zakładanie drenażu wentylacyjnego, wstrzyknięcia leków np. steroidów do jamy bębenkowej.

Leczenie objawowe stosowane jest możliwie krótko i połączone jest jednocześnie z diagnozowaniem przyczyn zawrotów głowy. Ustalenie przyczyny występowania zawrotów jest kluczowe, gdyż pozwala włączyć farmakoterapię ukierunkowaną, która ma zmniejszyć lub całkowicie wyeliminować występowanie zawrotów głowy.

Z uwagi na uczucie lęku zwykle towarzyszące zawrotom głowy w doraźnej farmakoterapii wykorzystuje się leki
o działaniu ośrodkowym – przeciwlękowe (uspokajające, sedatywne).

Leki przeciwhistaminowe (tzw. leki I generacji) i neuroleptyczne działają silnie hamująco na ośrodek wymiotny w rdzeniu przedłużonym i odruchy błędnikowe, a ponadto hamują aktywność ośrodków podkorowych OUN,
co również ma zastosowanie w leczeniu objawowym zawrotów głowy.

Leki naczynioaktywne stosowane są w przewlekłej terapii zawrotów głowy głównie w skojarzaniu z innymi lekami. Efekt terapeutyczny wpływa na poprawę krążenia mózgowego i lepszego natlenowania komórek.

 

Techniki pomocne w łagodzeniu objawów zawrotów głowy i zaburzeń równowagi:

  • Unikaj szybkich zmian pozycji i gwałtownych ruchów. Po przebudzeniu nie wstawaj raptownie z łóżka. Zanim wstaniesz, przeciągnij się i poleż chwilę, żeby organizm przestawił się na „tryb dzienny”.
  • Unikaj nagłych skłonów. Lepiej kucnąć, zamiast się schylać.
  • Wstawaj powoli, z pozycji leżącej najpierw przejdź do siedzącej.
  • Podczas ataku zawrotów głowy siedź nieruchomo.
  • Podczas ataku zawrotów głowy unikaj jasnego i migającego światła oraz zrezygnuj z oglądania telewizji
    czy korzystania z komputera.
  • Unikaj braku oświetlenia i silnego światła. Przy zawrotach głowy zalecane jest słabe oświetlenie.
  • Opanuj techniki poprawiające równowagę.
  • Pij dużo płynów. Zalecane są napoje z elektrolitami przeznaczone dla sportowców.
  • Jedz pięć niewielkich posiłków dziennie. Nie doprowadzaj do odczucia głodu. Zapobiega to wahaniom poziomu cukru we krwi oraz obniżeniu ciśnienia.

Jeżeli obserwujesz u siebie wymienione objawy, poszukaj pomocy u lekarza: www.medincus.pl

 


Copyright by CSIM 2018. Все права защищены.

Copyright by CSIM 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja: X-Connect.pl
Cвершение: X-Connect.pl
Skip to content