Jak zadbać o uszy latem?

22 czerwca 2020 by Marlena Hess
leo-rivas-R_BLOGXpsOg-unsplash-1200x797.jpg

Lato zwykle kojarzy się z beztroskimi kąpielami słonecznymi i wodnymi. I choć sami uwielbiamy tego typu aktywności i tęsknimy do nich przez wszystkie chłodne miesiące, to nasze uszy niekoniecznie. Miesiące letnie stawiają przed nimi wiele dodatkowych wyzwań, o których należy pamiętać, aby nie zakończyć wakacji z żadną nieprzyjemną dolegliwością. Ze względu na aktualną sytuację epidemiologiczną i obowiązujący reżim sanitarny tegoroczne wakacje będą szczególne. Dbałość o nasze uszy w żadnym wypadku nie powinna jednak zostać odstawiona na dalszy plan. 

Letnie zagrożenia

Charakterystyczne dla lata duże zmiany temperatur mogą zaburzać prawidłowe funkcjonowanie naszych uszu. Balansowanie pomiędzy mocną klimatyzacją w pomieszczeniach, a przekraczającym niekiedy trzydzieści stopni upałem i związaną z tym różnicą temperatur to bardzo często gotowy przepis na przeziębienie czy katar, które mogą prowadzić do zapalenia ucha środkowego, zwłaszcza u najmłodszych. Pakiet letnich zagrożeń jest jednak znacznie bardziej rozbudowany. Podczas wakacyjnych podróży, na które mimo obecnej sytuacji epidemiologicznej decyduje się wielu z nas, często np. sięgamy po głośne słuchanie muzyki w słuchawkach. Jest to szczególnie częsta tendencja u młodzieży. Należy pamiętać, że 110-120 decybeli to maksymalna granica słyszalności dla ludzkiego ucha. Niestety muzyka, na którą decyduje się wielu nastolatków ma niewiele niższe natężenie. „Przy poziomie 100 dB wystarczy zaledwie 15 minut, żeby stworzyć zagrożenie nieodwracalnego uszkodzenia słuchu. Za próg szkodliwości uznaje się 65 dB, czyli natężenie dźwięków, jakie generuje hałas uliczny.” – stwierdza prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. mgr zarz. Piotr H. Skarżyński, specjalista w dziedzinie otorynolaryngologii i otorynolaryngologii dziecięcej. Aby na co dzień nie musieć oszacowywać, jaka wartość będzie dla nas najmniej zagrażająca, warto trzymać się prostej zasady. Najlepiej korzystać ze słuchawek w taki sposób, aby być w stanie usłyszeć otoczenie. Warto też zrezygnować zupełnie ze słuchawek dokanałowych i zastąpić je nausznymi, które są zdecydowanie mniej szkodliwe. Wśród czynników zagrażających naszym uszom w sezonie letnim na podium plasuje się także woda.

Wyzwania wodne

Sama woda jest jak najbardziej zalecana do codziennej higieny uszu. Woda w zbyt dużej ilości może być jednak szkodliwa, bo może prowadzić do infekcji. Ciepło i wilgoć, która wytwarza się w przewodzie słuchowym to idealne warunki dla rozwoju drobnoustrojów chorobotwórczych. Długotrwałe lub częste przebywanie w wodzie może doprowadzić do różnych dolegliwości. Jedną z nich jest zapalenie ucha zewnętrznego, określane także jako „ucho pływaka”. Nazwa ta bierze się stąd, że choroba ta najczęściej dotyczy osób nurkujących, czyli pływaków. Dochodzi w niej do uszkodzenia nabłonka wyścielającego przewód słuchowy, co stwarza warunki do rozwoju bakterii. Najczęściej odczuwane objawy to ból ucha, dokuczliwe swędzenie, uczucie zatkania ucha, gorączka, a nawet niewielki wyciek z ucha. Konieczne jest leczenie najczęściej w postaci aplikowanych bezpośrednio do ucha kropli lub maści z odpowiednio dobranym antybiotykiem. Bez niego może dojść do rozprzestrzeniania się stanu zapalnego i wystąpienia poważnych powikłań.

Wkładki przeciwwodne

Choroby uszu nie muszą wiązać się z rezygnacją z kąpieli, jednak szczególną ostrożność powinny zachować osoby po operacjach uszu. Po zabiegu drenażu błony bębenkowej ucho należy bezwarunkowo chronić przed wodą. Jednym z elementów ochrony uszu są wkładki przeciwwodne, które doskonale zabezpieczają narząd słuchu przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak woda i wiatr. Wkładki wykonywane są indywidualnie na zamówienie każdego użytkownika, a ich kształt odzwierciedla budowę ucha, co sprawia, że można się w nich bezpiecznie kąpać, bez obaw, że woda dostanie się do przewodu słuchowego. Wkładki przeciwwodne można zamówić u protetyka słuchu w Centrach Słuchu i Mowy MEDINCUS. Są wygodne, miękkie (wykonane z bezpiecznych i nieuczulających silikonów) i przede wszystkim skuteczne. Aby zaopatrzyć się we wkładki przeciwwodne, należy umówić się na wizytę u protetyka słuchu. Podczas wizyty wykonywany jest wycisk ucha, na podstawie którego powstaje indywidualna wkładka uszna. Warto pomyśleć o takich wkładkach z odpowiednim wyprzedzeniem przed urlopem, bo czeka się na nie ok. 2 tygodni.

Podróżowanie samolotem

Podróż samolotem, na którą często decydujemy się podczas wakacyjnych urlopów, także może przynieść naszym uszom garść niecodziennych doznań. W czasie startu i lądowania doświadczamy niekiedy uczucia zatkania czy nawet bólu ucha, a wynika to ze zmiany ciśnienia. W czasie startu samolotu ciśnienie gwałtownie zmienia się i nasz organizm nie ma czasu na dostosowanie się do tej zmiany. Objawia się to bólem w uszach, czasami również bólem głowy. Kiedy samolot zaczyna startować, ciśnienie powietrza w uchu środkowym gwałtownie rośnie i przewyższa ciśnienie na zewnątrz. Błona bębenkowa nabrzmiewa w kierunku zewnętrznym. Kiedy samolot rozpoczyna procedurę lądowania, ciśnienie powietrza zwiększa się, powodując zasysanie błony bębenkowej do wewnątrz. Trąbka słuchowa (trąbka Eustachiusza) ulega spłaszczeniu i potrzebuje naszej pomocy, aby dalej pracować prawidłowo. Pomaga w tym przełykanie śliny, ssanie cukierka czy żucie gumy. Jeżeli po lądowaniu nadal mamy wrażenie, że nasze uszy „są zatkane” lub gorzej słyszymy i uczucie to nie mija, należy bezwzględnie skontaktować się ze specjalistą otorynolaryngologiem.

Nie patyczkuj się!

Ogólne zasady dotyczące higieny uszu są niezależne od pory roku. Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że popularne patyczki higieniczne nie nadają się do czyszczenia wnętrza uszu. Nie należy tego robić, ponieważ patyczek upycha woskowinę w głąb przewodu słuchowego i powoduje jego zatkanie, co z kolei może spowodować powstanie stanu zapalnego. Używając patyczków łatwo się zranić i uszkodzić błonę bębenkową. Patyczkami możemy czyścić wyłącznie małżowinę uszną, a do wnętrza ucha należy stosować spraye lub krople do uszu. Błędem jest także dążenie do całkowitego usunięcia woskowiny. Woskowina uszna to naturalna wydzielina, która m.in. zabezpiecza ucho przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Nawilża, oczyszcza i zabezpiecza skórę kanału słuchowego przed bakteriami, zanieczyszczeniami i grzybami. Paradoksalnie, częste czyszczenie ucha i usuwanie woskowiny może prowadzić do jej „nadprodukcji” przez organizm. Jeśli woskowiny wydziela się zbyt dużo, może powstać czop woskowinowy, którego usunięciem powinien zająć się lekarz specjalista. Przeciwwskazane jest też tzw. świecowanie lub woskowanie uszu, które mogą prowadzić do poważnych komplikacji.

Jaki preparat do uszu stosować?

W aptekach znajdziemy wiele gotowych preparatów ze wskazaniem do oczyszczania przewodu słuchowego zewnętrznego z zalegającej woskowiny lub zapobiegających jej nadmiernemu gromadzeniu. Który jest najlepszy? Istnieją preparaty, które zawierają składniki czynne powodujące usuwanie uformowanego korka woskowinowego przez wstępne jego zmiękczenie. Wspomniane preparaty są dostępne bez recepty, występują w postaci sprayów lub kropli do ucha, a ich głównymi składnikami są między innymi:

  1. glicerol (nazywany gliceryną),
  2. parafina ciekła (nazywana olejem parafinowym),
  3. oleje roślinne o odpowiednich standardach farmaceutycznych (np. olej rzepakowy, oliwa z oliwek, olej migdałowy, olej jojoba, olej sezamowy),
  4. środki antyseptyczne: naturalne (np. olejki eteryczne: miętowy, goździkowy, cynamonowy) lub syntetyczne.

 

dr n. farm. Magdalena Beata Skarżyńska, Specjalista farmacji aptecznej

 

 

Copyright by CSIM 2018. Все права защищены.

Copyright by CSIM 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja: X-Connect.pl
Cвершение: X-Connect.pl
Skip to content