TVP3 Katowice: SOS dla słuchu. Lekarze alarmują

15 września 2020 by Marlena Hess
Dr-Urban_1-1200x675.png

Audiolodzy i protetycy twierdzą, że nawet najlepszy aparat słuchowy nie pomoże, jeśli rodzice nie zaangażują się w leczenie dzieci, nawet tych półrocznych. „Samym sprzętem nie możemy się zadowolić. Bez rodzica rehabilitacja doraźna, raz na dwa tygodnie, nie przeniesie efektu. Zaangażowanie rodziców jest bezcenne.” – mówi dr n. med. Irena Urban, otolaryngolog, audiolog i foniatra ze Śląskiego Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS w programie Aktualności TVP3 Katowice.

Trwająca od marca pandemia koronawirusa zbiera żniwo. Z jej powodu ponad 80 proc. dzieci z wadami słuchu musi zacząć rehabilitację słuchową od nowa. Powodem takiej sytuacji jest zamknięcie w domu i brak czasu na rehabilitację – nie lekarzy, a rodziców. Co czwarty rodzic niedosłyszącego półrocznego dziecka nie decyduje się na aparaty słuchowe, regularne badania i rehabilitację. Audiolodzy alarmują, że to błąd, który może dużo kosztować. „Może się wydawać, że pół roku to wcześnie. Ale nie, to nie jest wcześnie. Jest to odpowiednia pora dlatego, że okres do trzeciego roku życia jest okresem, w którym dziecko ma najbardziej plastyczny mózg. To okres, który jest kluczowy do rozwoju mowy.” – wyjaśnia dr n. med. Irena Urban.

Technologia w profilaktyce i rehabilitacji – nowoczesne urządzenia wspomagające słyszenie i specjalna aplikacja na telefon to szczególna pomoc dla rodziców na ten trudny czas. „To bardzo dobre rozwiązania jeśli chodzi o małe dzieci. Tutaj rodzic poprzez aplikację w telefonie ma pełną kontrolę nad tym, co dzieje się z aparatem u dziecka.” – mówi Agnieszka Pucka, protetyk słuchu ze Śląskiego Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS.

Dostęp do materiału.

 

 

Copyright by CSIM 2018. Все права защищены.

Copyright by CSIM 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja: X-Connect.pl
Cвершение: X-Connect.pl
Skip to content